Sport

Przyjechał z USA do Polski i robi furorę. Jako nastolatek przeżył prawdziwy dramat

2025-02-03

Autor: Magdalena

Quinn Isaacson zyskał sławę w PlusLidze po powrocie z francuskiej ligi, gdzie spędził dwa lata w drużynie z Saint-Nazaire. Jego umiejętności przyciągnęły uwagę wielu kibiców, a zespół z Częstochowy jest jednym z największych objawień tego sezonu. Co ciekawe, Quinn potwierdził, że w nadchodzących rozgrywkach zmieni klub.

26-letni siatkarz swoją przygodę z tą dyscypliną zawdzięcza matce, która była jego trenerką. Otoczony trenerami, w tym ojcem zajmującym się futbolem amerykańskim oraz ojczyma, który trenuje baseball, miał doskonałe warunki, by rozwijać swoje talenty.

Mało kto wie, że Isaacson po ukończeniu studiów planował zostać trenerem drużyny żeńskiej. Jednak nagłe wydarzenia całkowicie odmieniły jego życie.

W jego młodości miał miejsce wielki dramat. Matt Skowronski, jeden z jego najbliższych przyjaciół z drużyny, zmarł nagle w wieku 16 lat. Odszedł z powodu problemów zdrowotnych, o których jego rówieśnicy nie mieli pojęcia. Tylko mama Quinna, będąc dyrektorem klubu, wiedziała, co się dzieje, ale uszanowała prośbę Matta o dyskrecję. Strata przyjaciela była dla Quinna ogromnym ciężarem, a pamięć o nim trwa do dziś.

Na pamiątkę Matta w drużynach młodzieżowych organizowane są turnieje pod nazwą "Skonk Strong", co jest skrótem jego nazwiska. Quinn wspomina, jak latem po stracie Matta morale drużyny było bardzo niskie, a ich wyniki w turniejach były słabe.

Quinn pamięta moment, kiedy dowiedział się o tragedii – był sam w domu, gdy babcia przekazała mu tę tragiczną wiadomość. Od tego momentu, w chwilach słabości, to wspomnienie i przyjaźń z Mattem motywowały go do dalszej pracy w siatkówce.

Isaacson zdobył wiele doświadczenia w różnych sportach zanim na dobre zajął się siatkówką. Trenował też baseball i koszykówkę, a jego rodzina miała duży wpływ na wybór dyscypliny. Jego tata, jako trener futbolu, nigdy nie naciskał go na inną drogę – wręcz przeciwnie, wspierał go w siatkarskich aspiracjach.

Mimo zmieniającego się otoczenia, Quinn zbudował silną pozycję w polskiej lidze, przyciągając uwagę zarówno kibiców, jak i trenerów. Współpraca z różnymi szkoleniowcami, w tym z jego trenerem z uniwersytetu, Mike'em Iandolo, pozwoliła mu na rozwój w kierunku elitarnego rozgrywającego. Miał również możliwości trenować pod okiem znakomitych trenerów reprezentacji USA.

Quinn nie planuje w najbliższym czasie zakończyć swojej kariery w Polsce, mimo że jego obecny klub ogłosił przedłużenie umowy z innym zawodnikiem. Oczekuje na wznowienie gry po niedawnym urazie ręki, który wykluczył go z rozgrywek. Jest zdeterminowany, by wrócić na boisko silniejszym zawodnikiem.

Zainteresowanie Quinna Formułą 1, które pojawiło się dzięki przyjacielowi Kyle'owi Ensingowi, pokazuje, że sport to nie tylko jego praca, ale również pasja, która łączy go z innymi. Quinn marzy o tym, by pewnego dnia spróbować swoich sił jako kierowca, świadom, że w sporcie, podobnie jak w siatkówce, kluczowe są nie tylko umiejętności, ale również odpowiednie nastawienie i determinacja.