Świat

Putin zaskakuje Rosję: Zmiany podatkowe po 26 latach – najbogatsi zapłacą więcej

2024-07-12

Autor: Ewa

Władimir Putin podpisał ustawę wprowadzającą istotne zmiany podatkowe, które wejdą w życie od 2025 roku, jak donosi „Kommiersant”. Nowe przepisy wprowadzają progresywny podatek dochodowy od osób fizycznych dla tych, którzy zarabiają ponad 2,4 mln rubli rocznie. Osoby z mniejszymi dochodami nadal będą objęte liniowym podatkiem w wysokości 13%.

Szczegółowe zasady opodatkowania na przyszły rok są już znane: dla dochodów od 2,4 do 5 mln rubli rocznie podatek wyniesie 15%, dla dochodów od 5 do 20 mln rubli – 18%, a dla dochodów od 20 do 50 mln rubli – 20%. Najbogatsi Rosjanie, z dochodami przekraczającymi 50 mln rubli, zapłacą natomiast aż 22%.

Zmiany dotyczą również firm – podatek dochodowy od osób prawnych zostanie podniesiony z 20 do 25%. Podatek VAT pozostaje jednak na niezmienionym poziomie.

Te zmiany mają pomóc w podreperowaniu budżetu. Jednocześnie, aby zachęcić do służby na froncie, żołnierze walczący na Ukrainie będą nadal płacić podatki według starych zasad. Bloomberg informował na początku roku, że celem tych zmian jest zgromadzenie 4 bilionów rubli (około 44 miliardów dolarów).

Rosyjski ekonomista Aleksander Isakov, komentując sytuację w agencji Bloomberg, wskazuje na trzy główne cele tych reform: generowanie 0,5-1% PKB z dochodów publicznych na finansowanie wojny w Ukrainie, ograniczenie odpływu kapitału i zmniejszenie presji na wartości rubla, a także finansowanie programów społecznych, takich jak zasiłki na dzieci, mające przeciwdziałać spadkowi demograficznemu w Rosji.

Co więcej, Putin ogłosił, że planuje wprowadzić dodatkowe ulgi podatkowe dla małych i średnich przedsiębiorstw, co ma być odpowiedzią na krytykę ze strony biznesu. Przewiduje się także wzrost finansowania dla sektora technologicznego, który ma przyczynić się do modernizacji rosyjskiej gospodarki i ograniczenia zależności od zagranicznych technologii.

To dopiero początek rewolucji podatkowej w Rosji. Jakie będą jej długoterminowe skutki, dopiero się okaże, ale jedno jest pewne – najbogatsi będą musieli głębiej sięgnąć do kieszeni.