Kraj

Radosław Sikorski o napiętej rozmowie z prezydentem Ukrainy: "Po owocach ich poznamy"

2024-10-03

Autor: Jan

W rozmowie z dziennikarką Radiowej Trójki, Renatą Grochal, Radosław Sikorski podzielił się swoimi wrażeniami z ostatniej wizyty w Kijowie, gdzie spotkał się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Główne pytania dotyczyły atmosfery ich rozmowy, która, jak donosi Witold Jurasz z Onetu, była dość napięta.

Podczas wywiadu, Grochal zapytała Sikorskiego, czy rzeczywiście doszło do awantury, na co polityk odpowiedział z pewną dosadnością, dedukując, że "po owocach ich poznamy". Dziennikarka zasugerowała, że jego odpowiedź brzmiała jak dyplomatyczne milczenie, co wzbudziło wiele spekulacji na temat rzeczywistego przebiegu rozmowy.

Sikorski wspomniał również o kwestii ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej, zaznaczając, że w tej sprawie panuje w Polsce zgoda narodowa, z poparciem ze strony m.in. prezydenta Andrzeja Dudy i marszałka Sejmu Szymona Hołowni. Warto podkreślić, że Ukraina nie godzi się na ekshumację polskich ofiar, jednocześnie pozwalając na ekshumację żołnierzy Wehrmachtu, co wzbudza kontrowersje.

Sikorski odniósł się także do krytyki, którą Zełenski skierował pod adresem Polski, sugerując braki w militarnym wsparciu oraz nawołując do bardziej aktywnego udziału Polski w obronie Ukrainy przed rosyjskim bombardowaniem. Temat Wołynia był poruszany z obawami o historię oraz polityczne reperkusje. Prezydent Ukrainy zauważył, że Polska zajmuje się tą sprawą z powodów wewnętrznych, a Sikorski podkreślił, że ekshumacje powinny być postrzegane jako czyn chrześcijański i akt pamięci.

Wybuchowe pytania dotyczące relacji Polsko-Ukraińskich w kontekście historycznej pamięci wydają się nadal być na porządku dziennym. Konfrontując poglądy obu krajów, Sikorski zwrócił uwagę na zakaz poszukiwań i ekshumacji polskich ofiar, który obowiązuje na Ukrainie od 2017 roku. Zakaz ten został wprowadzony po kontrowersjach związanych z upamiętnieniem UPA.

Stosunek obu krajów do historycznych zbrodni z lat 1943-45, w których zginęło około 100 tys. Polaków, pozostaje zatem w centrum uwagi. Niezrozumienie i kontrowersje dotyczące żądań polskich o ekshumacje mogą wpływać na dalsze relacje Warszawy z Kijowem, zwłaszcza w kontekście obecnego napięcia w regionie i współpracy w obliczu agresji Rosji na Ukrainę. Co więcej, jak pokazuje historia obu krajów, różnice w interpretacji przeszłości mogą wciąż komplikować przyszłość ich stosunków.