Rafako pozostaje na rynku! Rząd ma plan ochrony firmy
2024-12-06
Autor: Tomasz
Prywatna spółka z Raciborza, Rafako, czeka na formalne ogłoszenie upadłości przez sąd, które ma nastąpić „na dniach”. To jednak nie oznacza końca działalności firmy, wręcz przeciwnie, daje nowe możliwości. Z informacji z kręgów rządowych wynika, że po ogłoszeniu upadłości, nastąpi przedłużenie działań mających na celu ratowanie jak największej części potencjału Rafako.
Przyczyny trudnej sytuacji Rafako są złożone. 26 września spółka złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości w związku z trwałą utratą zdolności do regulowania wymagalnych zobowiązań. Zarząd wyjaśnił, że decyzja ta była jedynym możliwym rozwiązaniem dla ochrony prawnie uzasadnionych interesów firmy oraz jej wierzycieli, akcjonariuszy i pracowników.
Bezpośrednią przyczyną wniosku o upadłość była decyzja JSW Koks, spółki z grupy kapitałowej Polskiej Grupy Węglowej, o wycofaniu się z mediacji. Mediacje dotyczyły podpisania umowy związanej z budową elektrociepłowni w Radlinie. Na skutek zakończenia tych rozmów, Rafako straciło kluczowe finansowanie, co przyczyniło się do zaistniałej sytuacji. JSW Koks złożyło również wniosek o zwrot kaucji finansowej w wysokości około 20 milionów złotych oraz rozpoczęło procedurę skorzystania z bankowej gwarancji w wysokości około 35 milionów złotych.
Firma dla pierwszych trzech kwartałów 2024 roku zanotowała 727,18 mln zł skonsolidowanej straty netto, w porównaniu do 274 mln zł straty rok wcześniej, przy przychodach ze sprzedaży będących na minusie wynoszącym 84,33 mln zł. Całkowite zobowiązania Rafako przekraczają 1,4 miliarda złotych, a ostatnie raporty firmy wskazują na brak możliwości kontynuowania działalności.
W odpowiedzi na sytuację, rząd planuje wprowadzenie kontrolowanej upadłości z możliwością wskazania inwestora. Może być nim Agencja Rozwoju Przemysłu oraz inny, jeszcze nieznany podmiot, co może oznaczać zaangażowanie spółek Skarbu Państwa. Interes publiczny w tej kwestii rośnie, a ostateczne decyzje leżą w rękach syndyka.
Rząd prawdopodobnie zdecyduje się również na rozwiązanie podobne do ratunkowego scenariusza dla Huty Częstochowa, gdzie Węglokoks zawarł porozumienie z syndykiem o dzierżawie huty. Jeżeli taki plan wejdzie w życie, nowa spółka przejmie obowiązki wobec pracowników i odpowiedzialność za wznowienie działań produkcyjnych.
Rafako zatrudnia obecnie blisko 700 osób, a przyszłość spółki, według planów rządu, może opierać się na modernizacji starych bloków węglowych o mocy 200 MW. W Polsce jest 40 takich jednostek, z czego 27 nadaje się do modernizacji. Najwięcej z nich znajduje się w rękach Taurona. Modernizacja bloków węglowych może przyczynić się do obniżenia emisji CO2 i tym samym umożliwić powrót spółki do rentowności.
Rafako ma już doświadczenie w zakresie modernizacji, a udany pilotaż na jednym z bloków w elektrowni w Jaworznie może być dobrym znakiem na przyszłość.