Sport

Reprezentacja siatkarzy przegrała z Francją. Dlaczego?

2024-06-30

Autor: Piotr

Polska drużyna siatkarska uległa Francji 2:3 w półfinale Ligi Narodów, co oznacza, że nie udało się obronić trofeum. Decydujące były pojedyncze piłki w końcówce spotkania, które mogły przyprawić trenera Nikoli Grbicia o zmiany w personalnych wyborach przed nadchodzącymi igrzyskami olimpijskimi w Paryżu. Mecz, mimo że bardzo ważny, miał na celu przetestowanie zawodników w ekstremalnych warunkach presji. Po ponownej analizie oraz rozmowach z kilkoma osobami, pojawiają się istotne pytania dotyczące dyspozycji Pawła Zatorskiego i przewidywalności Marcina Janusza.

Powtórka z Tokio?

Mecz z Francją przypominał starcie w ćwierćfinale igrzysk olimpijskich w Tokio, gdzie Polska prowadziła 2:1 w setach i miała przewagę 7:4 w czwartej partii, którą ostatecznie straciła. W półfinale Ligi Narodów, po wygranym przez Polskę pierwszym secie, Francja odrobiła tę stratę, wykorzystując słabości w ataku Wilfredo Leona i w przyjęciu Kamila Semeniuka.

Siła ławki rezerwowych

Po raz kolejny okazało się, że Polska drużyna ma jedną z najlepszych ław rezerwowych. Bartosz Bednorz i Norbert Huber wnieśli istotny wkład, a Jakub Kochanowski dał świetną zmianę. Polska wyrównała i doprowadziła do tie-breaka, ale ostatecznie przegrała.

Pytania o libero

Występ libero, Pawła Zatorskiego i Jakuba Popiwczaka, budził wiele pytań. Choć obaj zagrali przeciętnie, trener Grbić wydaje się bardziej skłonny zabrać na igrzyska Zatorskiego, mimo jego niedawnych problemów zdrowotnych.

Problemy z atakiem

Marcin Janusz, polski rozgrywający, w końcowej fazie tie-breaka był przewidywalny. Choć grał dokładnie i logicznie, Francuzi umiejętnie czytali jego zamiary. Nieprzewidywalność i wszechstronność są kluczowe, zwłaszcza przed igrzyskami w Paryżu, które zapowiadają się na jedne z najbardziej wyrównanych w historii.

Rywale na najwyższym poziomie

Francja ma dwóch świetnych rozgrywających – Benjamin Toniutti i Antoine Brizard – którzy potrafili zaskoczyć Polaków. W Paryżu Polska zmierzy się też z Włochami z Simone Giannellim, a także z Argentyną i jej genialnym rozgrywającym Luciano De Cecco.

Pewność co do atakujących?

Na pozycji atakującego wydaje się, że hierarchia jest jasna – Bartosz Kurek jako pierwszy i Bartłomiej Bołądź jako drugi. Jednakże Kurek już nie jest w takiej formie jak w 2018 roku, a Bołądź, mimo życiowej formy, w meczu z Francją zaczął świetnie, ale przeciwnicy szybko go "przeczytali".

Śliwka na trybunach

Aleksander Śliwka, lider mentalny drużyny, oglądał mecz z trybun, co według wielu oznacza, że jest pewniakiem na igrzyska. Śliwka ma za sobą trudny sezon klubowy, ale jego wpływ na zespół jest nieoceniony. Prawdopodobnie nie będzie zawodnikiem pierwszej szóstki, ale może być kluczowy w ważnych momentach.

Selekcje przed Paryżem

Trener Grbić ma przed sobą trudne wybory personalne. W meczach takich jak przeciwko Francji testował zawodników, co mogło mieć wpływ na ostateczny wybór składu na igrzyska. Pewne pozycje wydają się jasne, jak rozegranie (Janusz i Łomacz) oraz środek (Huber, Bieniek, Kochanowski), jednak przyjęcie budzi najwięcej kontrowersji.

Podsumowanie

Nikola Grbić przegrał mecz z Francją, ale sprawdził zawodników. Takie porażki mogą zostawić ślad, zwłaszcza w kontekście nadchodzących wyzwań podczas igrzysk olimpijskich, gdzie mentalne aspekty będą równie ważne jak sportowe przygotowanie.