Reprezentant Włoch w PlusLidze: Kamil Rychlicki zderza się z rzeczywistością
2025-10-30
Autor: Andrzej
Kamil Rychlicki, 29-letni atakujący z polskimi korzeniami, zaledwie kilka tygodni temu przeniósł się z Włoch do Polski, aby reprezentować ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle w PlusLidze. Już na samym początku sezonu odczuł, jak wysoki jest poziom polskiej siatkówki - jego zespół przegrał już dwa mecze, a on sam nie przestaje błyszczeć na boisku.
Włosi, Polacy i sukcesy na parkiecie
Rychlicki głęboko związany z siatkówką, nie tylko przez swoje korzenie, ale także dzięki rodzicom, którzy również osiągnęli sukcesy w tej dyscyplinie. Jego ojciec, Jacek, zdobył srebrny medal podczas Mistrzostw Europy w 1983 roku z reprezentacją Polski, a matka Elżbieta, była mistrzynią kraju.
Debiut w PlusLidze: Zderzenie z rzeczywistością
Urodził się w Luksemburgu, gdzie początkowo reprezentował ten kraj. Po zdobyciu włoskiego obywatelstwa, w 2025 roku zadebiutował w reprezentacji Włoch. Jednak jego prawdziwe wyzwanie zaczęło się dopiero w PlusLidze, gdzie po dwóch meczach ma na koncie imponujące 52 punkty, dzieląc pierwsze miejsce w klasyfikacji najlepiej punktujących z Aleksiejem Nasewiczem.
Mocne słowa po nieudanych meczach
Po emocjonującym debiucie na polskiej scenie, Kamil podkreślił: "Jestem pełen entuzjazmu, mimo że jeszcze nie mamy zwycięstwa. Mamy w sobie potencjał do walki, a przegrane mecze pokazują, że musimy pracować. Chcemy się rozwijać i zdobywać doświadczenie w starciach z najlepszymi drużynami."
Czy Rychlicki zdobędzie pierwsze zwycięstwo?
Kolejna szansa na pierwsze ligowe zwycięstwo czeka na ZAKSĘ 6 listopada, gdy zmierzą się na wyjeździe z drużyną Skrzy Bełchatów. Rychlicki nie traci nadziei i mówi: "Krok po kroku staramy się znaleźć rytm gry. Nie możemy doczekać się naszego pierwszego zwycięstwa!"