Resovia Rzeszów Zaskakuje w Mistrzowskim Starciu! Zimny Prysznic dla Faworytów PlusLigi
2025-10-21
Autor: Jan
Nowi bohaterowie w Asseco Resovii!
Asseco Resovia Rzeszów, wzmocniona aż dziesięcioma nowymi transferami, w tym wicemistrzem olimpijskim Marcinem Januszem oraz brązowym medalistą mistrzostw świata Arturem Szalpukiem, miała być głównym faworytem nowego sezonu PlusLigi. Trener Massimo Botti, który wcześniej prowadził mistrzowską drużynę z Lublina, przyniósł ze sobą ogromne nadzieje.
Zimny prysznic na start!
Jednak pierwsza partia okazała się dla rzeszowian prawdziwym zimnym prysznicem! Niespodziewanie, drużyna Ślepsk Malow Suwałki, notowana znacznie niżej w tabeli, zaskoczyła faworytów. Już na początku seta objęli prowadzenie 8:4, a dzięki znakomitym zagrywkom Bartosza Filipiaka, zwiększyli przewagę do 13:8. Świetna dyspozycja doświadczenia Davida Smitha w bloku, który zdobył trzy punkty, całkowicie zdezorganizowała ataki Resovii.
Totalna dominacja i emocje!
Rzeszowianie mieli ogromne problemy w ataku, kończąc jedynie 31% piłek, co doprowadziło do dotkliwej przegranej w pierwszym secie 17:25. Jednak w drugim secie sytuacja diametralnie się zmieniła. Karol Butryn, nowy atakujący zespołu, wyrósł na gwiazdę, wypracowując przewagę 8:2 serią doskonałych zagrywek.
Zaskakujące zwroty akcji!
Dzięki powrotowi Pawła Zatorskiego po długiej przerwie, Resovia zdołała umocnić swoją grę, kończąc drugiego seta zwycięstwem 25:16. W trzecim secie Szalpuk kontynuował dobrą passę, prowadząc swoją drużynę do przewagi 13:9, podczas gdy Ślepsk nie mógł odpowiedzieć na ich dynamiczne ataki.
Finałowe zacięcie i triumf!
Czwarty set przyniósł jeszcze więcej emocji, zacięty do samego końca. Po chwilowych zawirowaniach, Asparuh Asparuhow z Suwałk spróbował odmienić losy meczu, jednak Resovia utrzymała przewagę. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem Resovii 25:18, a Szalpuk, zdobywając 22 punkty, zasłużył na miano MVP spotkania.
Nowe wyzwania przed drużyną!
Czy Resovia będzie w stanie zrealizować oczekiwania ekspertów i sięgnąć po tytuł? Inauguracja sezonu pokazała, że w sporcie nic nie jest pewne, a niespodzianki są na porządku dziennym. Kibice mogą z niecierpliwością oczekiwać na dalszy rozwój sytuacji!