Technologia

Rewolucja w polskiej fotowoltaice: Rekordowe wyniki i nowe wyzwania

2025-03-05

Autor: Agnieszka

Polska osiągnęła imponującą moc 22 GW w elektrowniach słonecznych, co stawia ją na trzecim miejscu w Europie, ustępując jedynie Niemcom i Hiszpanii. W ciągu ostatniego roku moc zwiększyła się o 4,3 GW, a nowe farmy słoneczne są w trakcie budowy, co potwierdza raport "Gazety Wyborczej".

Powierzchnia zajęta przez panele fotowoltaiczne zbliża się do wielkości Warszawy, a do roku 2040 moc PV może nawet się podwoić. Jak przewidują eksperci, w Polsce możemy mieć do czynienia z prawdziwą rewolucją w sektorze energii odnawialnej.

Jednakże szybki rozwój fotowoltaiki stawia przed polskim systemem energetycznym nowe wyzwania. Sieć energetyczna nie jest w stanie skutecznie gospodarować nadwyżkami prądu, w związku z czym coraz częściej dochodzi do konieczności wyłączania produkcji energii. Zaledwie dwa lata temu wyłączenia miały miejsce w kwietniu, w zeszłym roku w marcu, a w tym roku działają już w lutym, co podkreśla raport. Polskie Sieci Elektroenergetyczne po raz pierwszy musiały interweniować 8 lutego, ograniczając produkcję o 113 MW, a następnie 21 lutego o 468 MW.

Dni, w których ceny prądu na giełdzie spadają do poziomu bliskiego zeru lub nawet ujemnego, stają się coraz bardziej powszechne. To efekt dużej podaży energii z odnawialnych źródeł, szczególnie w słoneczne dni. "Mamy problem z nadmiarem energii", tłumaczy Łukasz Czekała z firmy Optimal Energy.

W obliczu tych wyzwań, infrastruktura energetyczna wymaga pilnych zmian. Obecny system nie jest dostosowany do wielkiej ilości energii pochodzącej z OZE. Elektrownie węglowe, które nadal stanowią fundament krajowego miksu energetycznego, nie mogą być stosunkowo szybko uruchamiane ani wyłączane, co wymaga zwiększenia elastyczności systemu.

„Wyłączenia farm PV to sygnał, że potrzebujemy systemowych zmian. Magazyny energii mogłyby pomóc w stabilizacji rynku i efektywniejszym wykorzystaniu nadwyżek prądu" – mówi Tomasz Wiśniewski z Pracowni Finansowej. Aktualnie Polska ma magazyny o łącznej mocy 1,5 GW, co jest niewystarczające w kontekście rosnącej produkcji OZE. Plany zakładają zwiększenie ich pojemności do 9,5 GW do 2030 roku.

Alternatywnym rozwiązaniem jest budowa elektrowni OZE bliżej dużych odbiorców, co pozwoliłoby zredukować straty przesyłowe. Konieczne będzie również wprowadzenie mechanizmów ekonomicznych, które zachęcałyby firmy i gospodarstwa domowe do wykorzystywania energii w najtańszych godzinach, np. poprzez dynamiczne taryfy.

Rynek energii w Polsce przechodzi istotne zmiany. W słoneczne i wietrzne dni ceny prądu mogą spaść niemal do zera, ale w godzinach szczytowych wzrastają do 2-3 zł za kWh. Większość gospodarstw domowych i małych firm korzysta z uśrednionych taryf, przez co nie odczuwają tych wahań.

Eksperci wskazują, że wyłączenia farm PV nie mają istotnego wpływu na rentowność inwestycji, ponieważ zdarzają się rzadko i na krótkie okresy. Mimo to, ich rosnąca częstotliwość jest oznaką, że system musi zostać dostosowany do nowej rzeczywistości.

Inwestorzy obawiają się, że ich farmy będą musiały być wyłączane coraz częściej. Jednak, jak uspokaja Wiśniewski, "te ograniczenia trwają krótko i nie mają znaczącego wpływu na opłacalność projektów OZE".

W miarę jak Polska staje się liderem w dziedzinie energii odnawialnej, kluczowe będzie zbudowanie elastycznego i zrównoważonego systemu, który sprosta szybko rosnącym wymaganiom rynku. Czy Polska jest gotowa na tę energetyczną rewolucję? Czas pokaże!