Rozrywka

Szokujące kulisy kariery DiCaprio: Agenci chcieli, by zmienił nazwisko na 'Lenny Williams'!

2025-09-25

Autor: Katarzyna

DiCaprio wspomina swoje początki

Leonardo DiCaprio, jeden z najbardziej rozpoznawalnych aktorów w Hollywood, niedawno zaskoczył fanów swoimi wspomnieniami z czasów swojego debiutu. W podcaście "New Heights" ujawnił, że w jego młodości agent doradził mu, aby zmienił swoje etnicznie brzmiące nazwisko na coś bardziej neutralnego.

Agent zaproponował... Lenny Williams?

DiCaprio opowiedział, jak jako 12- czy 13-latek usłyszał, że jego nazwisko "jest zbyt etniczne" i nie wróży mu sukcesu w branży filmowej. Agent zaproponował mu, aby przyjął pseudonim Lenny Williams. Zaskakujące było, że młody aktor miał wówczas zaledwie kilka lat do swojego debiutu w świecie kina.

Ojciec nie wyraził zgody!

Jednak kiedy DiCaprio pokazał swojemu ojcu zdjęcie z nowym, nieswoim nazwiskiem, ten stanowczo się sprzeciwił. Z żartobliwym tonem aktor wspominał, jak ojciec odparł: "Po moim trupie!". Ostatecznie, Leonardo postanowił pozostać przy swoim prawdziwym nazwisku.

Hollywood i zmiana nazwisk – smutna tradycja

Warto zaznaczyć, że DiCaprio nie jest jedynym przypadkiem w Hollywood, gdzie etniczne nazwiska były zmieniane na bardziej uniwersalne. Takie znane nazwiska jak Natalie Portman (prawdziwe imię to Neta-Lee Hershlag), Winona Ryder (Winona Laura Horowitz), czy ikony złotej ery jak Kirk Douglas (Issur Danielovitch) całkowicie porzucili swoje oryginalne nazwiska w dążeniu do większego sukcesu.

Ikoną Hollywood, zostając sobą!

DiCaprio, mimo iż mógłby wybrać łatwiejszą drogę, kontynuował karierę pod własnym nazwiskiem. Jego niesamowity talent zaowocował pierwszą ważną rolą w "Co gryzie Gilberta Grape'a?", za którą otrzymał nominację do Oscara już w wieku 19 lat. Później stworzył niezatarte wrażenie w takich hitach jak "Romeo i Julia", "Titanic" czy "Incepcja".

Najnowsze osiągnięcia

Mimo, że DiCaprio przeszedł długą drogę, do dziś pozostaje ikoną Hollywood. Otrzymując w końcu Oscara za rolę w "Zjawie", potwierdził swoją pozycję jako jeden z najwybitniejszych aktorów swojego pokolenia. Jego najnowszy film, "Jedna bitwa po drugiej", został entuzjastycznie przyjęty przez krytyków, co tylko potwierdza jego nieprzerwaną dominację w branży filmowej.