Rezerwy Lecha bez pierwszego składu w Pucharze Polski
2024-09-30
Autor: Marek
Wbrew powszechnym przekonaniom, Lech Poznań ma mocno ograniczone możliwości wystawienia silnego składu w meczu rezerw w 1/16 finału Pucharu Polski przeciwko Koronie Kielce. To, co zdaje się zaskakiwać kibiców, to fakt, iż w kolejnych rundach mogą wystąpić jedynie nieliczni zawodnicy pierwszego zespołu.
Lech już w pierwszej rundzie Pucharu Polski przegrał z drugoligową Resovią, podczas gdy jego rezerwy, grające w trzeciej lidze, poradziły sobie z ekipą Barycz Sułów, docierając o rundę dalej niż pierwsza drużyna. Historia zna przypadki, kiedy rezerwy danego klubu osiągnęły wystarczający sukces w Pucharze Polski, aby przejąć w nim pałeczkę po swoim pierwszym składzie. Ostatni raz miało to miejsce w 1994 roku, kiedy Petrochemia Płock (dzisiejsza Wisła) spotkała się z Resovią w podobnej sytuacji.
Rezerwy Lecha już po raz drugi w historii dotarły dalej niż pierwsza drużyna, co jeszcze bardziej podkreśla ich rosnącą wartość sportową. Warto również zaznaczyć, że w 1967 roku Lech znalazł się w półfinale okręgowego Pucharu Polski, gdzie jego rezerwy rywalizowały o wysokie lokaty.
Według przepisów Regulaminu Rozgrywek Piłkarskich na sezon 2024/2025, jeśli jedna z drużyn w klubie zostanie wyeliminowana, w kolejnych meczach drużynę rezerw mogą wspierać najwyżej trzej zawodnicy, którzy już w jednym meczu brali udział w meczach drużyny eliminowanej. Choć teoretycznie Lech miałby na tym polu szansę skorzystać z kilku z ważnych graczy, takich jak Bartosz Mrozek czy Mikael Ishak, to obecne kryteria ograniczają ich możliwość występu w meczach rezerw. Zawodnicy, którzy zagrali w pierwszym składzie przez więcej niż 450 minut, już nie mogą grać w zespole II.
Możliwości rezerw Lecha są ograniczone również przez regulaminy PZPN, które narzucają surowsze zasady niż te UEFA. Łącząc te różnorodne przepisy z przeszłymi sukcesami rezerw w Pucharze Polski, można zauważyć, że choć teoretycznie istnieje możliwość sukcesu, to realne szanse na dalsze przejście są znacznie mniejsze.
Ciekawe jest też, co mogłoby się wydarzyć, gdyby rezerwy Lecha osiągnęły wysoki poziom, co pozwoliłoby im na wykorzystanie szansy na start w europejskich pucharach. Historia pokazuje, że niektóre rezerwy, takie jak te Realu Madryt, miały swój udział w wielkich zawodach, aczkolwiek UEFA wyklucza sytuacje, by dwie drużyny z jednego klubu mogły brać udział w tych samych rozgrywkach. W Polsce jednak nieprzekraczane są zasady, które uniemożliwiają takie sytuacje.
Rezerwy Lecha muszą także zmierzyć się z kolejnymi regulacjami, co oznacza, że mogą być dalej ograniczone ze względu na limity dotyczące występów zawodników. Wobec tego przyszłość rezerw oraz ich szanse w Pucharze Polski wciąż pozostają niepewne. Kibice z Poznania muszą zatem z większą ostrożnością podchodzić do przewidywań dotyczących sukcesu swoich ulubieńców w nadchodzących rozgrywkach.