Kraj

Robert Telus: Nie miałem pojęcia o sprzedaży ziemi pod CPK!

2025-11-02

Autor: Michał

W ostatnich dniach w politycznym świecie zawrzało! Robert Telus oraz Rafał Romanowski zostali zawieszeni w prawach członka PiS w związku z kontrowersyjną sprzedażą 160 ha ziemi wiceprezesowi privatej firmy Dawtona. Cała sprawa zyskała rozgłos po artykule Wirtualnej Polski, w którym ujawniono, że Ministerstwo Rolnictwa zgodziło się na tę sprzedaż pod koniec rządów Zjednoczonej Prawicy.

Telus broni się: „Nie miałem żadnej wiedzy”!

W obliczu medialnych ataków, Telus wydał oświadczenie, w którym odpiera zarzuty. Jak twierdzi, "po tygodniu manipulacji i kłamstw", konieczne było wyjaśnienie sytuacji. Podkreślił, że nie miał żadnej wiedzy o transakcji dotyczącej działki 87/1 w Zabłotni.

„Co ważne, działka ta nie znajduje się w obszarze planowanej budowy CPK, oddalona jest o ponad siedem kilometrów!

Czym jest działka 87/1?

Telus stwierdził także, że w przypadku, gdyby sprzedaż ziemi była potrzebna do inwestycji związanych z CPK, umowa pozwala na jej natychmiastowe odkupienie bez strat dla Skarbu Państwa. Czyżby zabezpieczenie na nieprzewidziane okoliczności?

Spotkania z firmą Dawtona – co zdradza Telus?

Były minister odniósł się także do swoich spotkań z przedstawicielami firmy Dawtona, wskazując, że miały one miejsce w 2023 roku. Tematem rozmów był kryzys na rynku owoców i warzyw, a celem – pomoc rolnikom.

Przy okazji ujawnił, że Dawtona otwierała nową linię produkcyjną, którą odwiedziłw ramach wsparcia dla polskiego przetwórstwa.

Afera w cieniu kampanii!

W międzyczasie ujawniono, że firma, która nabyła kontrowersyjną działkę, wyprodukowała mimochodem tubki reklamowe z musem, które były rozdawane przez Telusa podczas kampanii wyborczej. Co więcej, były to legalne zakupy, a nie żadna korupcja.

Telus twierdzi, że "zawsze działał w interesie polskich rolników" i że jakiekolwiek oskarżenia jego i jego rodziny "nigdy tego nie zmienią".

Co na to byli politycy?

Kiedy temat sprzedaży działki nabrał rozgłosu, byli politycy zaczęli rozmawiać o tym w programie "Prezydenci i Premierzy". Zauważyli, że sprawa mogła pomóc Rafałowi Trzaskowskiemu w kampanii prezydenckiej, gdyby została ujawniona wcześniej.

Bronisław Komorowski wskazał na potencjalne błędy rządowego pełnomocnika ds. budowy CPK, Macieja Laska. Zaznaczył, że problem mógł być tuszowany lub ignorowany.

I tak oto, podpisując umowę o sprzedaży działki o wartości 22,8 mln zł tuż przed przekazaniem władzy przez PiS, historia ta przybiera nowe oblicze! Co sądzicie o tej sytuacji? Będziecie śledzić dalszy rozwój wydarzeń?