Rozrywka

Rodzina Kory w sądzie: dramatyczna walka o spadek po legendzie rocka!

2025-08-19

Autor: Magdalena

Rozdzielenie spadku po Korze wciąż w toku

Choć minęło już siedem lat od śmierci Kory, sprawa podziału jej majątku wciąż nie doczekała się rozwiązania. Brak testamentu oraz skomplikowane prawa autorskie otaczające jej twórczość powodują, że bliscy artystki nie mogą dojść do porozumienia. Już wkrótce odbędzie się kolejna rozprawa sądowa, która może przynieść nowe wyniki.

Kora – ikona polskiej sceny rockowej

Kora, znana z hitów, które wpisały się w historię polskiej muzyki rockowej, zmarła 28 lipca 2018 roku w Warszawie. Od tamtego momentu jej mąż, Kamil Sipowicz, oraz synowie, Mateusz Jackowski i Szymon Sipowicz, stają do trudnej walki o dziedzictwo, które Kora pozostawiła. Proces podziału majątku wciąż porusza wiele kontrowersji i emocji.

Prawa autorskie – skarb, ale i problem

Jak podkreśla ekspert w prawie cywilnym, mec. Jakub Placek, sprawa podziału majątku po Korze jest wyjątkowo skomplikowana. "Prawa autorskie do jej twórczości są cennym, ale trudnym do wyceny elementem spadku" – tłumaczy. Prawa te obowiązują przez 70 lat po śmierci artysty, co sprawia, że ich wartość może znacznie wzrosnąć, gdy utwory zyskają na popularności.

Walka o nieruchomości

Podział nieruchomości, jakie Kora pozostawiła, także napotyka liczne przeszkody. Wymaga to skomplikowanej wyceny i nierzadko podziału geodezyjnego. Kiedy spadkobiercy nie są w stanie dojść do zgody, proces sądowy może ciągnąć się latami.

Czy sąd przyniesie rozwiązanie?

Kamil Sipowicz oraz synowie Kory staną wkrótce przed sądem, by toczyć dalsze boje. Rozprawa, która odbędzie się zdalnie pod koniec sierpnia, może nie przynieść przełomu, biorąc pod uwagę, że rodzeństwo i ich ojczym mieszkają w różnych częściach kraju, co znacznie utrudnia wszelkie spotkania.

Rodzkie napięcia po stracie matki

Niełatwa sytuacja rodzinno-prawna komplikuje relacje między członkami rodziny. Mateusz Jackowski już dwa lata temu zdradził, że nie miał łatwej komunikacji ze swoim ojczymem. "Po śmierci mamy, która nie zostawiła testamentu, musiałem zmierzyć się z trudnościami w negocjacjach dotyczących spadku. Kamil był nie tylko mężem mojej matki, ale także producentem jej dorobku artystycznego, co tylko dodaje skomplikowania" – wyznał.

Rodzinna tragedia w tle artystycznej spuścizny

Mateusz zaznaczył, że ich spór dotyczący spadku nie dotyczy jedynie finansów, ale także spuścizny artystycznej jego rodziców. "Wciąż pojawiają się nieporozumienia, które próbuję rozwiązania, jednak relacja z Kamilem jest daleka od idealnej. Proces sądowy trwa, a my wciąż stoimy w obliczu niepewności" – dodał.