Rodzina z dwójką dzieci może zyskać nawet 1000 zł miesięcznie! Oto szczegóły!
2025-10-18
Autor: Piotr
Prezydent Nawrocki podpisuje projekt o Zerowym PIT!
Prezydent Nawrocki wprowadza nową inicjatywę – program "PIT Zero. Rodzina na plus"! Choć projekt ustawy został już podpisany, to rodziny muszą uzbroić się w cierpliwość. Ustawa wymaga jeszcze zatwierdzenia przez Sejm, co może okazać się trudnym zadaniem z powodu olbrzymich kosztów, jakie niesie ze sobą edukacja tego projektu.
Debata w rządzie: Kontrowersje wokół finansowania
Ministerstwo Finansów szacuje, że wprowadzenie Zerowego PIT może kosztować państwo aż 30 miliardów złotych rocznie. Z kolei Kancelaria Prezydenta podaje niższą kwotę – 14 miliardów złotych. Jednak niezależnie od różnic w szacunkach, są to sumy, które rodzą wątpliwości co do przyszłości tej ustawy.
Minister Domański krytykuje pomysł Nawrockiego!
Minister Domański nie szczędzi krytyki wobec pomysłu prezydenta, wskazując na wątpliwości dotyczące źródeł finansowania. Domański sugeruje, że wcześniejsze propozycje Nawrockiego są "populistycznymi pomysłami, które mogą zagrozić budżetowi". Wskazuje również, że uszczelnienie luki VAT nie przyniesie oczekiwanych rezultatów.
Kto skorzysta na Zerowym PIT?
Według planów, ulga ma objąć rodziny z co najmniej dwojgiem dzieci, pozwalając na całkowite zwolnienie z podatku dochodowego do 140 tysięcy złotych rocznie na rodzica. Tak więc para rodziców może skorzystać z kwoty wolnej wynoszącej aż 280 tysięcy złotych rocznie!
Jakie oszczędności przyniesie program?
Zestawiając prognozowane dochody z przyszłości, okazuje się, że rodziny mogą zyskać naprawdę dużo. Według szacunków, rodziny z minimalnym wynagrodzeniem mogłyby zaoszczędzić około 150 zł miesięcznie, podczas gdy średni krajowy zarobek dałby oszczędności na poziomie 1000 zł miesięcznie dla całej rodziny! Im wyższe dochody, tym większe oszczędności – osoby z zarobkami rzędu 15 tysięcy złotych mogłyby zaoszczędzić aż 1400 zł!
Kto na tym skorzysta?
Ekspertka podatkowa Małgorzata Samborska wskazuje, że osoby z najwyższymi dochodami staną się największymi beneficjentami Zerowego PIT-u. To właśnie oni skorzystają najbardziej, a ci o niższych zarobkach, niestety, nie odczują potencjalnych korzyści. Czy to nie jest paradoksalna sytuacja w programie mającym na celu wspieranie rodzin?