Ropa naftowa w górę! Co dalej po atakach USA na Iran?
2025-06-23
Autor: Katarzyna
Jak atak USA zmienia sytuację na rynku ropy?
W nocy z soboty na niedzielę doszło do dramatycznych wydarzeń – amerykańskie siły powietrzne zbombardowały trzy kluczowe irańskie zakłady wzbogacania uranu: Fordo, Natanz i Isfahan. Minister obrony USA, Pete Hegseth, zapewnia, że operacja skutecznie zniszczyła irański program nuklearny. Donald Trump ostrzega, że brak zrozumienia ze strony Teheranu może doprowadzić do dalszej eskalacji militarnej.
Iran zapowiada odwet!
Iran reaguje stanowczo – władze kraju zapowiedziały zdecydowany odwet, ostrzegając, że konsekwencje będą 'wieczne'. Prezydent Iranu, Masud Pezeszkian, wyraził twardą krytykę wobec amerykańskich działań w rozmowie z Emmanuelem Macronem. Minister spraw zagranicznych, Abbas Araghchi, podkreślił, że Iran ma prawo podjąć wszelkie możliwe kroki w odpowiedzi na atak.
Cieśnina Ormuz w centrum uwagi
Eksperci są podzieleni w ocenie potencjalnej reakcji Iranu. Dr Helima Croft z RBC Capital Markets sugeruje, że Teheran może podjąć ataki na tankowce lub istotne obiekty, takie jak port Fudżajra. Choć zablokowanie cieśniny Ormuz, przez którą przepływa około jedna trzecia światowej produkcji ropy, wydaje się mało prawdopodobne, to nawet mniej spektakularne działania mogą wywołać strach wśród inwestorów oraz zaburzyć transport ropy.
Ceny ropy już rosną!
Obawy inwestorów rosną, a ceny ropy poszybowały w górę, co związane jest z potencjalnym zablokowaniem strategicznej cieśniny. Pomimo stabilnych aktualnych przepływów, wszyscy mają na uwadze możliwość nagłych i znaczących zmian w sytuacji geopolitycznej. Można się spodziewać, że w ciągu najbliższych dni lub tygodni Iran może zainicjować konkretne działania odwetowe. Jak zauważa Croft, wspierane przez Teheran grupy w regionie, zwłaszcza w Iraku i Jemenie, mogą stawać się coraz bardziej aktywne na rzecz infrastruktury energetycznej.
Czekamy na rozwój wydarzeń!
Ryzyko związane z napiętą sytuacją na Bliskim Wschodzie wciąż wisi nad światowym rynkiem ropy. Choć obecnie nie występują fizyczne zakłócenia w dostawach, to eskalacja konfliktu może przynieść poważne turbulencje na globalnym rynku energetycznym. Sytuacja jest dynamiczna i nieprzewidywalna – nie można stracić czujności!