"Rosja drwi z wysiłków Trumpa". Sikorski ostrzega przed rosyjskimi zamiarami wobec Ukrainy
2025-06-04
Autor: Piotr
Szef polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Radosław Sikorski, bez wahań odniósł się do bieżącej sytuacji związanej z wojną w Ukrainie, podkreślając, że Ukraina przybyła do Stambułu w celu poszukiwania pokoju, podczas gdy Rosja ma zamiar narzucić warunki kapitulacji.
Sikorski stwierdził, że celem Rosji jest złapanie oddechu i dążenie do całkowitego zwycięstwa, zdradził również, że Moskwa drwi z wysiłków byłego prezydenta USA, Donalda Trumpa, mających na celu ustanowienie pokoju.
Rozmowy pokojowe między Ukrainą a Rosją, które odbyły się w Stambule, zakończyły się częściowym porozumieniem. Obie strony uzgodniły kolejną wymianę jeńców wojennych, jednak temat zawieszenia broni pozostał nierozwiązany.
Podczas spotkania, które miało miejsce 2 czerwca, zadeklarowano, że w ramach nowej wymiany wolność odzyskają m.in. osoby ciężko ranne oraz młodzież w wieku 18-25 lat. Prezydent Wołodymyr Zełenski zaznaczył, że wymiana może objąć nawet 1200 osób, w tym dziennikarzy i więźniów politycznych.
Moskwa z kolei zadeklarowała gotowość do przekazania Ukrainie ciał 6 tysięcy poległych żołnierzy. Pojawiła się również propozycja krótkiego zawieszenia broni na wybranych odcinkach frontu, aby umożliwić odebranie zwłok.
Jednak Zełenski skrytykował tę inicjatywę, określając ją jako farsę, gdyż Rosja traktuje zawieszenie broni wyłącznie jako sposób na zebranie swoich martwych, a nie jako szansę na trwały pokój.
Dodatkowo, podczas rozmów Ukraina przekazała Rosji listę 339 dzieci, które zostały porwane przez rosyjskich żołnierzy. W odpowiedzi, Moskwa przedstawiła swoją własną propozycję zawieszenia broni.
Sikorski podkreślił, że istotne jest dać szansę na skuteczność sankcjom i wyraził nadzieję na trwały pokój oparty na zasadach Karty Narodów Zjednoczonych.