Rosja nie odpuszcza Bałtyku: Czy NATO może być zagrożone?
2025-09-29
Autor: Magdalena
Rosja podsyca napięcia w regionie Bałtyckim
Rosja intensyfikuje swoje działania w obrębie „jeziora NATO”, budząc grozę i niepewność w regionie. Zamiast bezpośrednich konfrontacji, Kreml stara się stosować metodę wprowadzania chaosu, co uniemożliwia NATO odpowiednią reakcję. W obliczu stających się coraz bardziej niebezpiecznych incydentów, pojawia się pytanie - kiedy i czy reakcja Sojuszu nastąpi?
Ukraińska ofensywa czy rosyjska prowokacja?
Podczas niejawnego spotkania dyplomatów NATO i Rosji, na którym omawiano naruszenia przestrzeni powietrznej Estonii przez rosyjskie samoloty, Rosjanie stwierdzili, że działania ich dronów i maszyn są odpowiedzią na ukraińskie ataki na Krym. Wspierani przez NATO, Ukraińcy zadają Rosjanom ciężkie straty, więc Moskwa podchodzi do tego tematu z coraz większą agresją.
Incydenty na Morzu Bałtyckim
Hybrydowa wojna trwa w regionie Bałtyckim od lat. W 2022 roku doszło do sabotażu gazociągu Nord Stream, a w zeszłym roku zaczęły się dziwne uszkodzenia kabli podmorskich. Ostatnie miesiące przyniosły jeszcze więcej zagrożeń, w tym przeloty rosyjskich myśliwców i niezidentyfikowanych dronów w rejonie estońskich portów.
Zimny konflikt w gorących wodach
Te działania przypominają klasyczne przypadki działań hybrydowych, które nie są łatwe do przypisania konkretnym sprawcom. Państwa Bałtyckie i ich sojusznicy muszą być czujni, gdyż obszar Bałtyku staje się punktem zapalnym, w którym Rosja może próbować destabilizować sytuację.
Co czeka NATO?
Eksperci alarmują, że działania Rosji nie zakończą się wkrótce. Pozostają wciąż w stanie permanentnego napięcia, osłabiając wiarę w zdolności obronne NATO i państw członkowskich. Polska i kraje nadbałtyckie mogą stać się pierwszymi ofiarami tej polityki. W miarę jak sytuacja rozwija się w regionie, świat powinien być świadomy, że Rosja nie ma zamiaru łatwo odpuścić „jeziora NATO”.