Świat

Rosja w Strachu? Były szef litewskiego MSZ prognozuje nadchodzącą wojnę!

2025-08-12

Autor: Andrzej

Przygotujcie się na możliwą wojnę!

Były szef litewskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Gabriel Landsbergis, ostrzega, że jeśli nadejdzie wojna, może to nastąpić przed 2035 rokiem. W rozmowie z "Sueddeutsche Zeitung" zaznaczył, że najbliższe trzy do pięciu lat to kluczowy okres, w którym Władimir Putin może podjąć decyzję o agresji na Europę.

Rola inwestycji w obronności

Landsbergis twierdzi, że po tym czasie skuteczne odstraszanie Rosji stanie się możliwe dzięki znaczącym inwestycjom w obronność. Niemcy i Polska, a także kraje Europy Północnej i bałtyckie, mają szansę nadrobić zaległości w tej dziedzinie.

Europa bez wydatków na obronę?

Wyrażając swoje wątpliwości, Landsbergis zwrócił uwagę, że państwa Zachodu i Południa mogą nie zainwestować 5% swojego PKB na obronność do 2035 roku. "Słyszymy wiele wymówek. Dopóki żaden kraj UE nie zostanie bezpośrednio zaatakowany, nie ma co liczyć na zmiany" — dodał.

Niemcy jako kluczowy gracz

Landsbergis ma nadzieję, że Niemcy zainwestują pół biliona euro, co umożliwi stworzenie realnej siły militarnej. "Niemcy są rdzeniem europejskiej struktury obronnej, zwłaszcza jeśli Amerykanie się wycofają" — podkreśla.

Czy Europa jest gotowa na klęskę?

Według byłego ministra, obecne trudne położenie Ukrainy to efekt decyzji podjętych trzy lata temu. "Z obawy przed klęską Rosji zdecydowaliśmy, że Ukraińcy nie mogą wygrać. Teraz przygotowujemy Europę na wielką porażkę" — alarmuje Landsbergis.

Krytyka europejskiej polityki wobec Ukrainy

Landsbergis jest krytyczny wobec europejskiej polityki wsparcia dla Ukrainy. Akcentuje, że zmiany w Ameryce utrudniają znalezienie efektywnej drogi do pomocy Ukrainie.