Mobilizacja w TV Republika: Czy muszą tłumaczyć się przed Polakami?
2025-03-05
Autor: Agnieszka
W polskim krajobrazie medialnym TV Republika, jako prawicowa stacja, zyskuje na znaczeniu w obliczu kontrowersji związanych z Donaldem Trumpem. W telewizji podkreślają, że "od zawsze towarzyszyli Trumpowi w jego długiej drodze do Białego Domu". Jako jedyna polska stacja relacjonowała jego wieczór wyborczy, co wzbudza kontrowersje wśród części widowni.
Jednak obok pozytywów można dostrzec pewne niepokojące zjawiska. Telewizja nie tylko wspiera Trumpa, ale kusi widzów narracją, która ignoruje poważne zagrożenia. Wielu Polaków w USA zaczyna obawiać się polityki deportacji, którą Trump wprowadził, a TV Republika nie dostrzega tych obaw.
Ostatnio, kiedy Trump określił prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego, jako "dyktatora bez wyborów", stacja Tomasza Sakiewicza stanęła przed trudnym wyzwaniem obrony takich kontrowersyjnych wypowiedzi. Telewizja wciąż stara się przedstawiać Trumpa jako "wodza z wizją przyszłości świata". Nie waha się przy tym krytykować europejskich przywódców, sugerując, że powinni podążać za jego wizjami.
Niestety, w miarę jak przybywa ataków, widzimy, jak stacja odwraca uwagę od kluczowych problemów wynikających z działań Trumpa, które mają wpływ na bezpieczeństwo Europy i Ukrainy. Zamiast tego skupiają się na oskarżeniach wobec rządu, często niepopartych dowodami. Na przykład, powielane są tezy o rzekomych rosyjskich powiązaniach z Donaldem Tuskiem.
Osoby takie jak Michał Rachoń i Sławomir Cenckiewicz, są w czołówce propagowania tych teorii. Warto dodać, że Rachoń jest bardzo kontrowersyjny w oczach Polaków, według sondażu CBOS. Cenckiewicz, znany z podejrzanych projektów medialnych, próbują przekonywać widzów, że hasła pojawiające się w protestach przeciwko PiS są wynikiem działania rosyjskich służb.
W kontekście Narodowego Wsparcia dla Ukrainy, które w obecnej sytuacji wymaga szczególnej czujności, pojawiają się pytania o to, jak daleko TV Republika zignoruje kluczowe zagadnienia bezpieczeństwa, na rzecz partyjnych interesów.
Co więcej, Trump w przeszłości zasugerował, że Ukrainie grozi III wojna światowa, co dodatkowo podsyca napięcia. W międzyczasie TV Republika, zamiast analizować te trudne tematy, prowadzi absurdalne sondy publiczne zapytania, dlaczego Donald Tusk nie odwiedza USA, co spotyka się z krytyką.
Czy TV Republika w końcu zrozumie, że bezpieczeństwo Polski i Europy nie powinno być poświęcane na rzecz partyjnych gier? Stawiając na ideologię, zapomniano o rzeczywistych zagrożeniach, które mogą zabarwić przyszłość naszego regionu.