Kraj

Rosyjska demonstracja w Wilnie: Co na prawdę się dzieje?

2025-03-02

Autor: Agnieszka

W Wilnie, stolicy Litwy, odbyła się niezwykła demonstracja zorganizowana przez rosyjskich imigrantów, sprzeciwiających się inwazji na Ukrainę oraz polityce reżimu Władimira Putina. Na transparentach znajdowały się hasła napisane przez obywateli Rosji, którzy emigrowali ze swojego kraju z powodów politycznych.

Podczas wydarzenia rozmawiałem z Jekatieriną Gołubiewą, organizatorką protestu z grupy Wiosna. Wyraziła ona swoje zaniepokojenie negocjacjami pomiędzy Donaldem Trumpem a Putinem, mówiąc: "Nie zgadzamy się z tym, że życie człowieka może być jedynie przedmiotem w grze politycznej".

Wilno jest jednym z miast, które zdecydowanie wspiera Ukrainę; można to zauważyć w codziennym życiu, gdyż na autobusach widnieją napisy "Wilno Ukraina" rozdzielone serduszkiem.

Demonstracja miała miejsce 24 lutego, w trzecią rocznicę rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Niestety, mimo że inne wydarzenia sportowe takie jak mecz Polska - Litwa budzą większe zainteresowanie, w chwili obecnej temat wojny w Ukrainie i związane z nią protesty są bardziej frapujące dla młodzieży, która chętniej uczestniczy w takich akcjach.

"W Wilnie mieszka obecnie około 15 tysięcy obywateli Rosji, wielu z nich przybyło w ciągu ostatnich trzech lat z powodu represji politycznych" — zauważa Gołubiewa. Młodzi uczestnicy demonstracji trzymali transparenty z hasłami wzywającymi do zakończenia wojny, takie jak "Rosja bez Putina" oraz "Nie dla dyktatorów".

Podczas protestu wystąpili również inni mówcy. Młody Rosjanin powiedział: "Wszyscy rozumiemy, że chcemy wolnej i demokratycznej Rosji. Musimy głośno mówić, że wojna jest zła". Wspomniał o stresie, z jakim borykają się osoby, które zdezerterowały z armii rosyjskiej.

Działania rządu litewskiego w obronie Ukrainy są także widoczne. Ulica, na której mieści się ambasada Rosji, została przemianowana na "Ulicę Bohaterów Ukrainy". Na Ostrej Bramie można zobaczyć flagi w ukraińskich barwach oraz napisy wspierające Ukrainę.

Trudna sytuacja w Rosji powoduje, że wielu ludzi boi się wyrażać swoje zdanie na temat wojny z Ukrainą. Mimo to, protestujący chcą, aby świat wiedział, że nie wszyscy Rosjanie zgadzają się z polityką Putina. Ich obecność w Wilnie jest dowodem na solidarność z Ukrainą oraz chęci zmian w ich ojczyźnie.

Przypominając, Litwa, jako sąsiad Ukrainy, może odegrać kluczową rolę w sytuacji geopolitycznej, która ma miejsce w Europie. A połączenie ludzi z różnych kultur, jak w przypadku demonstracji w Wilnie, może być symbolem nadziei na lepszą przyszłość.