Świat

Rosyjski ambasador ostrzega przed katastrofą nuklearną: "Będzie miała globalne konsekwencje!"

2024-10-11

Autor: Jan

Kreml ogłosił, że rosyjski ambasador Anatolij Antonow został oficjalnie zwolniony po siedmiu latach pełnienia służby.

W rozmowie z "Newsweekiem" Antonow podkreślił alarmująco, że debata w Stanach Zjednoczonych dotycząca zezwolenia Ukrainie na atakowanie rosyjskiego terytorium zachodnimi rakietami dalekiego zasięgu to ignorowanie poważnych ostrzeżeń ze strony Władimira Putina.

Ambasador zaznaczył, że takie "zielone światło" dla ataków oznaczałoby nie tylko ryzyko bezpośredniego zaangażowania NATO w konflikt, ale również groźbę globalnej katastrofy nuklearnej.

"Globalna katastrofa nuklearna dotknęłaby wszystkich" - ocenił, ostrzegając, że Amerykanie błędnie uważają, że skutki katastrofy ograniczyłyby się tylko do Europy i Rosji.

Dodał, że obecna sytuacja w USA, w tym debaty przedwyborcze, są zdominowane przez polityczne kalkulacje, które ignorują losy Europejczyków oraz Ukrainy.

"Kandydaci nie są zainteresowani losem Europejczyków i Kijowa. Interesują ich tylko cyfry w sondażach" - ocenił, wskazując na rosnące napięcia międzynarodowe i destabilizację regionu.

Antonow podkreślił również, że amerykańska polityka wobec Ukrainy jest chaotyczna i nieprzemyślana.

Powiedział, że w Waszyngtonie brakuje głosów rozsądku, które mogłyby spróbować ocenić ryzyko eskalacji militarnej.

Jego zdaniem chwilowy spokój może przynieść nieodwracalne konsekwencje dla bezpieczeństwa międzynarodowego.

Podczas gdy Rosja intensyfikuje swoją działalność wojskową w regionie, Antonow ostrzegł przed "brutalnym oczyszczaniem" przestrzeni informacyjnej w USA, które ogranicza dyskusję o pokojowych rozwiązaniach konfliktów.

"Zamiast dążyć do pokoju, prowadzi się rozmowy o zaostrzeniu konfliktu między Słowianami i zwiększeniu militarnej eskalacji" - dodał ambasador.

Niepokój Antonowa znajduje odzwierciedlenie w rosnącej dyskusji o potencjalnych konsekwencjach użycia broni jądrowej, która mogłaby zagrażać nie tylko wybranym krajom, ale całemu światu.

Jego dramatyczne ostrzeżenia są ekwiwalentem alarmu, który może i powinien zmusić międzynarodowe społeczności do poważnego przemyślenia swojej strategii wobec Rosji i Ukrainy.

Dyskusje na temat zaangażowania NATO w konflikt na Ukrainie stawiają świat na krawędzi, a wspólne dążenie do pokoju wydaje się być oddalonym celem w obliczu rosnącego napięcia.