Rozmawiamy z gwiazdami serialu "Miłość na zabój". Wyciśnie z Was wszelkie łzy
2025-02-16
Autor: Ewa
"Miłość na zabój": wyjątkowy serial o miłości i walce z chorobą
Serial "Miłość na zabój" przedstawia poruszającą historię Raúla (Joan Amargós), który, po postawieniu mu diagnozy raka serca, nawiązuje ponownie kontakt z Martą (Verónica Echegui), niezależną kobietą spodziewającą się dziecka. Los połączył ich drogi już w dzieciństwie, a teraz muszą zmierzyć się z różnymi wyzwaniami, testując swoje przekonania na temat miłości i relacji.
W obsadzie serialu znalazły się także znane nazwiska, takie jak Paula Malia ("Valeria"), Cristian Valencia ("Barcelona Christmas Night"), Claudia Melo ("Love is Forever"), Roger Coma ("Grand Hotel"), Joan Solé ("Cardo"), Julián Villagrán ("The Snow Girl") i David Bagés ("The Last Night at Tremore Beach").
"Miłość na zabój" to dzieło Daniego de la Ordena, reżysera znanego z popularnych produkcji takich jak "Zakochany do szaleństwa" i "Szkoła dla elity".
Premiera 7-odcinkowego serialu miała miejsce na platformie Apple TV+ 5 lutego 2025 roku, a nowe odcinki będą emitowane co środę aż do 12 marca 2025 roku. Z niezwykle utalentowanymi aktorami, Verónicą Echegui oraz Joanem Amargósem, rozmawialiśmy o ich rolach oraz o tym, jak praca nad tym projektem wpłynęła na ich życie.
Wywiad z aktorami
Justyna Miś, Interia: Jak myślicie, czy można przygotować siebie i bliskich na wiadomość o poważnej chorobie, która jest kluczowym tematem waszego serialu?
Joan Amargós: - Trudno jest się do tego przygotować. W momencie, gdy usłyszysz coś takiego, reakcje wszystkich są nieprzewidywalne. Nawet w tak boleśnym doświadczeniu może pojawić się jakiś komiczny aspekt, który sprawia, że to wszystko wydaje się absurdalne. To bardzo trudna sytuacja, a bliscy często starają się pomóc, ale nie zawsze im to wychodzi.
Verónica Echegui: - Dokładnie. Odczuwam to tak samo.
Verónica, jak wyglądał proces tworzenia postaci Marty? Czy widzisz w niej coś, co was łączy?
VE: - Kocham ten typ postaci. Możliwość grania kogoś, kto żyje pełnią życia i nie przejmuje się niczym, to dla mnie prawdziwa przyjemność. Marta może wydawać się cyniczna, ale tak naprawdę to charakter, który unika konfrontacji ze swoimi emocjami. Byłam uparta, aby być rudowłosa, co dodało jej wyjątkowego uroku. Proces rozwijania tej postaci i współpracy z Danim był fantastyczny.
A co ty, Joanie? Czy czujesz się blisko swojego bohatera?
JA: - Tak, są w nim cechy, które są mi bliskie. Raúl jest spokojny, nie potrzebuje ciągłej stymulacji, co również jest bliskie mojemu charakterowi. Wprowadziłem do tej postaci swoje osobiste podejście, zwłaszcza w kontekście zmian w życiu. To interesujące doświadczenie, które uczyniło mnie lepszym aktorem.
Serial nie boi się podejmować trudnych tematów, ale jednocześnie ma w sobie poczucie humoru. Jak ważne jest zachowanie tej równowagi podczas pracy nad postaciami?
VE: - Dzięki wizji reżysera, Daniego, oraz zaangażowaniu scenarzystów, udało się osiągnąć ten balans. Użyli oni swoich doświadczeń, aby nadać scenariuszowi autentyczności. Ten dramat mógłby spotkać każdego z nas, dlatego staraliśmy się oddać te chwile zarówno z szacunkiem, jak i śmiechem.
Co sprawiło, że zdecydowaliście się wziąć udział w tym projekcie?
VE: - Na pewno to, że scenariusz był świetny, a Dani de la Orden to renomowany reżyser, z którym chciałam pracować. Słyszałam same pozytywne opinie o współpracy z nim. Czułam, że projekt ma ogromny potencjał. Nie sposób nie wspomnieć, jak wiele momentów mnie rozbawiło - to była świetna praca.
JA: - Praca z Danim to zawsze prawdziwa przyjemność. On potrafi uwolnić emocje i sprawić, że doświadczenie staje się niezapomniane. Improwizacja zawsze wprowadza nową energię i czyni scenę dynamiczną. Wszyscy czują tę wibrację i odbierają ją jako autentyczną.