Ruinowana rezydencja Violetty Villas - rodzina artystki rozważa sprzedaż. "To miejsce wymaga uratowania"
2024-08-15
Autor: Marek
Violetta Villas, ikona polskiej muzyki i wielka artystka, w ostatnich latach swojego życia zmagała się z ogromnymi trudnościami. Jej problemy finansowe oraz brak wsparcia były tragiczne. Po jej śmierci w 2011 roku, rodzina znalazła się w niełatwej sytuacji związanej z jej majątkiem, a w szczególności z posiadłością w Lewinie Kłodzkim, gdzie mieszkała ze swoją opiekunką, Elżbietą B.
Niechciane otoczenie oraz zaniedbanie, które dotknęło budynek, rodzą wiele zmartwień. Po tragicznym zakończeniu życia Villas, Elżbieta B. została skazana za nieudzielenie pomocy artystce, co wzbudziło ogromne kontrowersje. Obecnie, Krzysztof Gospodarek, syn Elżbiety, jest spadkobiercą tego miejsca, które teraz przypomina ruinę, a nie wspomnienie wielkiej kariery.
Malwina Gospodarek, synowa Violetty Villas, w wywiadzie dla znanego portalu Plejada, ujawnia dramatyczne okoliczności związane z nieruchomością. Rodzina nie tylko zmaga się z problemami finansowymi, ale także z zamknięciem drogi dojazdowej przez gminę, co utrudnia im dostęp do posesji. "Stworzyli nam szlaban i przekształcili drogę w ścieżkę rowerową. Praktycznie straciliśmy możliwość dojazdu do domu" - skarży się Malwina.
Fascynujący jest pomysł rodziny na przekształcenie posiadłości w muzeum upamiętniające Violettę Villas. Niestety, jak przyznaje Malwina, z braku konkretnego działania i inicjatywy, projekt ten wydaje się coraz mniej realny. "Liczmy na osobę, która kupi tę nieruchomość i zadba o jej historię. To naprawdę wyjątkowe miejsce, które zasługuje na drugą szansę" - dodaje z nadzieją.
Wielu fanów Violetty Villas zadaje sobie pytanie, co stanie się z tym, co pozostało po jej śmierci. Czy dom artystki zostanie sprzedany do nieodpowiednich rąk, czy może podszyje się pod nieco bardziej podejmującą działania instytucję? W każdym razie, rodzina podejmuje kroki, aby ratować dziedzictwo tej niezwykłej artystki, licząc na to, że jej legenda nie zniknie bez śladu.