Świat

Rumunia i Słowacja w obliczu coraz liczniejszych ataków niedźwiedzi – kontrowersyjne referendum daje do myślenia!

2024-10-29

Autor: Katarzyna

Kiedy w Rumunii i Słowacji nastąpił wzrost ataków niedźwiedzi brunatnych, mieszkańcy postanowili zareagować. Ostatnie lata przyniosły dramatyczny wzrost liczby incydentów związanych z tymi potężnymi zwierzętami, które opanowały nie tylko górzyste tereny, ale również zajęły nizinny obszar. Obserwacje przyrodników podkreślają, że niedźwiedzie nieodparcie przyciągają uprawy, zwłaszcza kukurydzę, co zwiększa ryzyko spotkania z ludźmi.

W Polsce populacja niedźwiedzi brunatnych nie uległa większym zmianom – około 100 osobników, z czego wiele spędza czas na terenach sąsiednich krajów, podczas gdy w Słowacji ich liczba wynosi już 1500, a w Rumunii od 5 do 7 tysięcy. Kraje skandynawskie także mogą pochwalić się znaczną populacją, ze Szwedami posiadającymi około 3000 niedźwiedzi i Finami – blisko 2000.

Zaskakująco, Włochy zdają się podążać za wzorem Polski w kwestii liczby niedźwiedzi. Niegdyś występowały głównie w górach, ale w ostatnich latach coraz częściej dochodzi do niebezpiecznych spotkań z ludźmi. W lipcu tego roku francuski turysta został poważnie raniony, a w innym przypadku, podczas liczenia głosów w Bozano, komisja wyborcza została osaczona przez niedźwiedzia, co zakończyło się wezwaniem karabinierów.

Osobliwym zdarzeniem był atak na grzybiarza w rejonie Trydentu, który również został ciężko ranny – niedźwiedź zaatakował go z zaskoczenia, a obrażenia były na tyle poważne, że mężczyzna wymagał hospitalizacji. Takie incydenty skłoniły tamtejszych mieszkańców do zorganizowania referendum dotyczącego obecności tych drapieżników oraz wilków, które także zwiększyły swoją liczebność na tym obszarze.

Referendum, w którym 98% głosujących opowiedziało się przeciwko niedźwiedziom i wilkom, nie ma mocy wiążącej, ale stanowi sygnał dla władz, że mieszkańcy tego regionu czują się zagrożeni. Ekologowie, tacy jak WWF, krytykują takie działania, obawiając się, że mogą one promować niezdrowe nastawienie do dzikiej przyrody.

Wśród lokalnych debat podnosi się argument, że reintrodukcja niedźwiedzi w regionie w ramach programu Life Ursus wykroczyła poza pierwotne założenia, a zatem konieczne są działania mające na celu ograniczenie populacji tych zwierząt. Przeciwnicy takich rozwiązań apelują o wprowadzenie skuteczniejszych systemów monitoringu oraz edukację lokalnych społeczności w zakresie współżycia z drapieżnikami. W każdej sytuacji kluczowe pozostaje zrozumienie równowagi pomiędzy ochroną dzikiej przyrody a bezpieczeństwem ludzi.