Sport

Rywalka Szeremety w finale pójdzia na całość. Połączyła się z krajem

2024-08-09

Autor: Ewa

32 lata Polska czekała na medal igrzysk olimpijskich w boksie. Ta długa posucha w Paryżu została przerwana przez Julię Szeremetę, która zdobyła pierwszy medal w historii w kobiecej odmianie tej dyscypliny. Przed Polką jednak jeszcze walka finałowa, co oznacza, że już ma minimum srebro na koncie, ale 20-latka nie zamierza na tym poprzestać.

Walcząc o złoto

Rywalka Szeremety, Yu Ting Lin z Tajwanu, jest zdeterminowana, aby zdobyć złoto. Na pytanie o swoje szanse w finale odpowiedziała: - Nie ma co mówić, że teraz mam już zapewnione srebro, bo ja idę po złoto! 10 sierpnia moja ręka powędruje do góry! - zapowiadała Szeremeta. - Mieliśmy mieć na Rolandzie złoto i będziemy mieć złoto! - dodała, nawiązując do legendarnego miejsca, gdzie odbywają się finały walk bokserskich. Po zakończeniu zmagań tenisistów na kortach Phillippe Chatrier, ustawiono ring.

Finałowa walka

Julia Szeremeta w finale kategorii do 57 kg zmierzy się z Yu Ting Lin. To zawodniczka, która również wzbudzała kontrowersje, gdyż zarówno ona, jak i Algierka Imane Khelif zostały zdyskwalifikowane na ostatnich mistrzostwach świata przez rzekome nieprzejście testu płci. - Powiem szczerze, że w ogóle nie sprawdzałam swojej drabinki. Z walki na walkę dowiadywałam się, kogo mam. Teraz wiem tyle, że jest wyższa i ma normalną pozycję - komentowała to Polka.

Kibice dopisują

Na półfinał, gdzie Lin pokonała Turczynkę Yildiz Kahraman, władze miasta Nowe Tajpej zorganizowały strefę kibica w dzielnicy Yingee, aby dopingować swoją rodaczkę, mimo że na Tajwanie była późna noc. Na miejscu była również matka pięściarki Liao Xiulan, która dzięki transmisji na żywo mogła zobaczyć córkę po walce. - Przywiozę złoty medal z powrotem - zapewniała Yu Ting Lin.

- Yu Ting Lin podziękowała wszystkim za to, że nie spali do późna, aby ją dopingować i dodała, że "wszyscy będą trochę zdenerwowani oglądaniem", ale postara się jak najlepiej wykonać swoją pracę w finale - relacjonował tajwański portal sports.ltn.com. Na koniec Lin Yuting obiecała matce: "przywiozę złoty medal z powrotem". Jej mama, Liao Xiulan, uśmiechnęła się zachęcająco i zachęciła córkę, by walczyła na całość. Na łamach tajwańskiej prasy Liao Xiulan przyznała, że w związku z kontrowersjami na temat płci współczuje swojej córce i ciężko jej przez to dobrze spać.

Walka o "Złoty Szlem"

Yu Ting Lin zdobyła już złoto w mistrzostwach Azji, mistrzostwach świata i Igrzyskach Azjatyckich. Do "Złotego Szlema" brakuje jej tylko złota olimpijskiego. Czy uda jej się to osiągnąć w walce z Julią Szeremetą w sobotę około godziny 21:30? To się dopiero okaże, ale emocje na pewno sięgną zenitu!