Rozrywka

Sasha Strunin o rosyjskiej propagandzie: "Grozi mi areszt"

2025-10-11

Autor: Magdalena

Sasha Strunin, utalentowana artystka, śmiało ujawnia przerażające działania Putina, które jej zdaniem są największym zbrodnią. Mówi o brutalnym odbieraniu dzieci, głównie ukraińskich, z rodzin i domów dziecka, aby sprowadzić je do odległych zakątków Rosji, gdzie są indoktrynowane i rusyfikowane. To nie tylko dramat dla tych dzieci, ale także niebezpieczeństwo dla przyszłości, w której będą one wchłonięte w obce społeczeństwo.

Mocne słowa artystki

"Chcą się dostosować, przypodobać i stać się częścią nowej społeczności" – tłumaczy Strunin. Ta sytuacja, zdaniem artystki, prowadzi do nieodwracalnych konsekwencji dla ich tożsamości i kultury.

Artystka, która przybyła do Polski jako trzyletnia dziewczynka, nie ukrywa, że obawia się represji. Jej dalecy krewni reagują negatywnie na jej wypowiedzi, a jedna z ciotek, Ukraińka w związku z Rosjaninem, zerwała z nią kontakt po jej kontrowersyjnej twórczości.

Relacje rodzinne w obliczu konfliktu

Strunin zdradza, że jej ciotka oskarża ją o kłamstwo i nawołuje do powrotu do Rosji, by przeprosić i zaakceptować konsekwencje. Artystka porównuje tę sytuację do scen z powieści Orwella "Rok 1984", gdzie manipulacja i presja społeczna prowadzą do absurdalnych działań.

"To niewiarygodne jak łatwo można stracić swoją tożsamość i godność pod wpływem propagandy" – dodaje.

Głosy w obronie dzieci

Sasha Strunin ostrzega, że taka manipulacja jest efektem długoterminowej indoktrynacji, która niszczy indywidualność i swobodę myślenia. Ich umysły są prane przez reżim, a to stawia pytanie o moralność i przyszłość tej nowej generacji naznaczonej wojną.