Sejmowe małżeństwo i kontrowersje finansowe. Kim są Kinga Gajewska i Arkadiusz Myrcha?
2024-10-11
Autor: Anna
W ostatnich dniach media obiegły kontrowersje dotyczące wydatków posłów Koalicji Obywatelskiej - Arkadiusza Myrchy i Kingi Gajewskiej. Analityk polityczny Radosław Karbowski ujawnił, że para pobiera łącznie 7750 zł miesięcznie na wynajem mieszkania w Warszawie, mimo posiadania domu w Błoniu, skąd dojazd do Sejmu zajmuje mniej niż godzinę.
Wynajem mieszkań dla posłów w Warszawie kosztuje podatników ponad 800 tys. zł miesięcznie. Prawo do takiego wynajmu przysługuje tylko tym, którzy nie mają możliwości zamieszkania w Domu Poselskim, a środki wypłacane przez Kancelarię Sejmu nie mogą przekraczać 4000 zł miesięcznie, co obejmuje czynsz i opłaty za media.
Kinga Gajewska, w odpowiedzi na krytykę, przyznała, że musi dopłacać przy wynajme mieszkania w stolicy, a dom w Błoniu jest w trakcie budowy. Arkadiusz Myrcha z kolei wyjaśnił, że jego stałe miejsce zamieszkania znajduje się w Błoniu, jednak ze względu na obowiązki poselskie spędza wiele czasu w Warszawie.
Oboje politycy mają troje dzieci, a wiceszef PO Tomasz Siemoniak nie zgadza się z krytyką, argumentując, że posłowie Myrcha i Gajewska nie łamią prawa, a działania mają na celu zapewnienie rodzinom komfortowych warunków. Minister Zdrowia Izabela Leszczyna również stanęła w obronie posłów, wskazując, że takie ataki mogą zniechęcać innych polityków do podejmowania rodzinnych zobowiązań.
Pomimo zapewnień obojga polityków dotyczących krytyki, temat ich wydatków wywołał powszechne oburzenie w sieci. Wszyscy domagają się transparentności w wydatkowaniu publicznych funduszy, a niektórzy komentatorzy podkreślają, że taka sytuacja stawia pod znakiem zapytania zasady przyzwoitości wśród posłów.
Warto dodać, że Gajewska i Myrcha, jak wielu innych parlamentarzystów, korzystają z luk prawnych, aby uzyskać dodatkowe finansowanie. Ich wydatki na biura poselskie wzbudziły również ciekawość internautów - dla przykładu, Gajewska w 2021 roku kupiła m.in. robot sprzątający i odkurzacz, co również zostałoby dokładnie prześwietlone przez socjalne media.
Kinga Gajewska, w związku z rosnącą falą krytyki, postanowiła uzupełnić rejestr korzyści, dodając darowiznę domu w budowie oraz 40 tys. zł od męża. Z kolei Myrcha i Gajewska zapewniają, że ich działania mają na celu jedynie zapewnienie rodzinom stabilności oraz wsparcia, a nie są wynikiem prób nadużywania przywilejów.
Z całą pewnością sprawa wciąż będzie budzić ogromne emocje, a komentarze zarówno obywateli jak i polityków nie ustają.