Sekrety zakupu Black Hawków i Apache'ów: Kto powinien ponieść konsekwencje?
2025-06-13
Autor: Ewa
Tajemnice kontraktów wojskowych w Polsce
Onet ujawnia szokujące kulisy zakupu śmigłowców Black Hawk i Apache dla polskiej armii. Wywiad z doświadczonym oficerem Sił Powietrznych rzuca nowe światło na sprawę, ujawniając problemy i kontrowersje związane z tą decyzją.
Zmiany w planach zakupowych
5 czerwca wiceminister obrony Paweł Bejda ogłosił rezygnację z zakupu drugiej partii 32 śmigłowców S-70i Black Hawk z PZL Mielec. Decyzja ta związana jest z "istotną zmianą okoliczności", która sprawiła, że dalszy zakup nie leży w interesie publicznym.
Przeszłość zakupów
Warto przypomnieć, że były minister obrony, Antoni Macierewicz, niespodziewanie zrezygnował z zakupu francuskich śmigłowców Caracal na korzyść Black Hawków. Onet informuje, że decyzja ta była również wynikiem pilnej potrzeby operacyjnej, jednak Black Hawki nie były oryginalnie zaprojektowane jako maszyny wojskowe.
Odpowiedzialność rządzących
Oficer, z którym rozmawiał Onet, nie jest zaskoczony decyzją Bejdy. Minister miał trudny wybór: kontynuować kosztowny i problematyczny program, który nie zapewniał bojowych śmigłowców dla jednostek operacyjnych, czy postawić na nowoczesne AW-149.
Kontrowersje dotyczące Apache'ów
Krytyka w środowisku wojskowym pojawia się także w kontekście planowanego zakupu 96 śmigłowców AH-64E Apache, który został zapoczątkowany przez Mariusza Błaszczaka w 2022 roku. Wiele osób obawia się, że łączny koszt zakupu, sięgający 30 miliardów dolarów, może poważnie obciążyć budżet Polski.
Nie do zniesienia obciążenia budżetowe
Rozmówca Onetu podkreśla, że suma 10 miliardów dolarów za Apache’y to tylko wierzchołek góry lodowej. Całkowity koszt cyklu życia maszyn może wynieść około 30 miliardów, co dla polskiego budżetu jest niewyobrażalnym wydatkiem.
Co dalej z budżetem armii?
Obecna sytuacja stawia Polskę w trudnej pozycji, gdzie nie jest w stanie zrównoważyć tak dużych wydatków na śmigłowce. Już teraz budżet może nie udźwignąć tak ogromnej liczby zamówionych maszyn, co stawia pod znakiem zapytania przyszłość polskiej armii.