Sensacyjna relacja! PSV zakończyło przygodę w LM, ale Kiwior dał z siebie wszystko!
2025-03-12
Autor: Ewa
Arsenal i Aston Villa, angielskie drużyny piłkarskie, z wielkim sukcesem awansowały do ćwierćfinałów Ligi Mistrzów, nie tracąc przewagi, którą zdobyły w pierwszych spotkaniach. Arsenal zremisował z PSV Eindhoven 2:2 w rewanżu, co oznacza, że awansował dzięki wynikowi 9:3 w dwumeczu. W meczu wystąpił Jakub Kiwior, który miał okazję zagrać na wielkiej scenie. Z kolei Aston Villa pewnie pokonała Club Brugge 3:0 (łącznie 6:1).
PSV Eindhoven przyjeżdżało na Emirates Stadium z nieco podniesionymi głowami, gdyż klub zainwestował w swoje zagorzałe grono fanów, opłacając im bilety na ten ważny mecz. Dla kibiców było to miłe zaskoczenie i wyraz przezorności klubu.
Dzięki solidnej przewadze z pierwszego meczu, menedżer Arsenalu, Mikel Arteta, mógł pozwolić sobie na wystawienie Jakuba Kiwiora, by ten nabrał doświadczenia przed przerwą na reprezentację. Kiwior zagrał jako środkowy obrońca, a chociaż otrzymał żółtą kartkę pod koniec pierwszej połowy, jego gra zdawała się raczej przyjemnością niż obciążeniem.
„Kanonierzy” dwukrotnie wychodzili na prowadzenie dzięki trafieniom Ołeksandra Zinczenki i Declana Rice'a. Mimo przewagi, PSV odważnie dążyło do strzelenia chociaż jednego gola, co im się udało dzięki pięknym bramkom Ivana Perisicia i Couhaiba Driouecha.
Z kolei Aston Villa nie miała większych trudności w rewanżu z Club Brugge. Ekipie Unaia Emery’ego sprzyjało szczęście, a już w 17. minucie meczu Karjani Sabbe został ukarany czerwoną kartką. W drugiej połowie Marco Asensio błysnął formą, strzelając dwie bramki, a ich radość dopełnił Ian Maatsen.
Aston Villa teraz zmierzy się w ćwierćfinale Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain, co zapowiada wielkie emocje i zaciętą rywalizację.
W międzyczasie, na sportowej scenie dzieje się coraz więcej! Afimico Pululu został powołany do kadry narodowej, co stawia go w szansie na mundial! Tymczasem Manchester United planuje przenieść się z Old Trafford do nowoczesnego stadionu, który pomieści aż 100 tysięcy kibiców. Z kolei litewski selekcjoner skrytykował formę reprezentacji Polski, a Czesław Michniewicz rozważa oferty z klubów polskiej ekstraklasy. Aż się mówi, że Novak Djoković zbliża się ku końcowi kariery. Czy nadchodzą zmiany w świecie sportu? Śledźcie nas, aby być na bieżąco!