Sport

Sensacyjny finał w Lublinie! Start rozgromił Legię!

2025-06-18

Autor: Marek

Niezapomniane emocje, ekscytacja i niespodzianka w finale! W 24. minucie meczu to Start prowadził 64:44, a hala Globus w Lublinie była świadkiem niebywałej dominacji. Legia, której przewaga punktów po czterech meczach wynosiła nieznaczne 326:323, stanęła na krawędzi katastrofy.

Mecz numer 5 miał ogromne znaczenie – statystyki wskazują, że 80% drużyn prowadzących 3-2 w finale zdobywa mistrzostwo Polski. Zmęczenie nie osłabiło zapału obu drużyn, jednak Start pokazał ogromną determinację oraz skuteczność. Zwyciężyli w imponującym stylu.

Kibice dodali skrzydeł, a Globus wypełnił się po brzegi! Lublin był świadkiem historycznego momentu, najwyższa frekwencja na meczu koszykówki, z 4,2 tysiącami widzów, przeniosła atmosferę rywalizacji na zupełnie nowy poziom.

Na początku meczu, radość miała Legia, gdyż Kameron McGusty błyskawicznie zdobył sześć punktów. Jednak to Start szybko odpowiedział zrywem 10:0, co zapoczątkowało ich drogę do zwycięstwa. Tyran de Lattibeaudiere okazał się bohaterem spotkania.

Kiedy Lublinianie odrobili straty, drugą kwartę zagrali koncertowo. Legia nie radziła sobie z presją i popełniała błędy, co skutkowało kolejnymi punktami dla Startu - 50:36 przed przerwą.

Po przerwie wybuchowa ofensywa Startu, prowadzonego przez niepokonane duo - de Lattibeaudiere i Ousmane Drame, szybko przyniosła owocne rezultaty. Dominacja w ataku sprawiła, że Start uciekł na 20 punktową przewagę.

Pomimo starań Legii, Start utrzymywał kontrolę nad meczem, a trójki Filipa Puta i Courtneya Rameya tylko umocniły ich przewagę do 21 punktów po trzech kwartach. Legia nie miała szans na odwrócenie losów meczu.

Ostatecznie, Start wygrał 97:82, rozgromił Legię i wzniósł się na wyżyny swoich możliwości. Drużyna, która wcześniej była niedoceniana, teraz jest na wyciągnięcie ręki od historycznego mistrzostwa Polski, prowadząc 3-2 w serii. Mecz numer 6 już w piątek w Warszawie. Jeśli Legia doprowadzi do remisu, decydujący mecz odbędzie się w niedzielę w Lublinie. Kto zdobędzie złoto?!