Kraj

Skandal na Konferencji Ministra Żurka: Co się wydarzyło w Sądzie Najwyższym?

2025-10-10

Autor: Anna

Awantura w Sądzie Najwyższym!

W piątek, 10 października, doszło do niecodziennej sytuacji w Sądzie Najwyższym, gdzie minister sprawiedliwości Waldemar Żurek wszedł na spotkanie z Radą Ławniczą. Kiedy minister wygłaszał podziękowania, nagle jego wypowiedź przerwał rzecznik SN, Aleksander Stępkowski!

Pytania o legalność wizyty

Sędzia Stępkowski zadał delikatne pytanie: "Na jakich zasadach pan wtargnął do budynku?" Zwrócił uwagę, że obecność ministra nie została wcześniej skonsultowana z prezesem SN.

Dramatyczny konfrontacja!

Dr Andrzej Kompa, przewodniczący Rady Ławniczej, szybko odpowiedział na te zarzuty, przypominając, że minister Żurek był zaproszony jako prokurator generalny. "Jest gościem Rady Ławniczej. Ja tu jestem legalnie, ale pan jest tu nielegalnie!" – stwierdził.

Minister Żurek broni swojej pozycji

Minister Żurek, nie dając się zbić z tropu, przypomniał, że jako minister odpowiedzialny za reformy wymiaru sprawiedliwości ma prawo spotkać się z Radą. "To nie prywatny folwark pani Manowskiej!" – zażądał.

Stępkowski oskarża o nadużycie

Pomimo apeli o opuszczenie konferencji, rzecznik SN kontynuował swój atak, oskarżając ministra o "brutalne naruszenie autonomii Sądu Najwyższego". Taka wymiana zdań wywołała szok nie tylko w sali, ale również wśród dziennikarzy i publiczności!

Walka o praworządność!

Minister Żurek podkreślił, że Sąd Najwyższy należy do społeczeństwa i nie stanowi własności nikogo, ani Stępkowskiego, ani Manowskiej. "Wszystko, co mówił pan Stępkowski, nie ma nic wspólnego z rzeczywistymi przepisami prawa" – dodał.

Nerwowa atmosfera

Sytuacja w Sądzie Najwyższym była nie tylko dramatyczna, ale również pełna napięcia. Obaj przedstawiciele instytucji stanęli naprzeciwko siebie, a ich słowa mogły mieć poważne konsekwencje dla funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w Polsce.

Jak zakończy się ta konfrontacja? Czy Minister Żurek zdoła przekonać wszystkich o słuszności swoich działań? Czas pokaże!