Świat

Skandal na konferencji: Senator Padilla w kajdankach!

2025-06-12

Autor: Jan

W Los Angeles miała miejsce niezwykle kontrowersyjna sytuacja, która wstrząsnęła amerykańską polityką! Senator Demokratów, Alex Padilla, został brutalnie wyprowadzony w kajdankach podczas konferencji prasowej sekretarz ministerstwa bezpieczeństwa krajowego, Kristi Noem.

Incydent miał miejsce, gdy Padilla próbował zadać pytanie Noem. Tuż przed tym, jak został usunięty przez funkcjonariuszy, nagrania pokazują, że senator zakłócał jej wystąpienie. Dwoje mężczyzn dosłownie szarpało się z nim, zanim funkcjonariusze FBI i policji skuli go w kajdanki. Szokujące zdjęcie pokazujące Padillę leżącego na ziemi, w towarzystwie policjantów, teraz krąży w sieci.

Biuro senatora szybko wydało oświadczenie, w którym poinformowano, że po incydencie został on wypuszczony, ale nie zdołano ustalić, czy ma on jakiekolwiek konsekwencje prawne w tej sprawie. Padilla był obecny w budynku federalnym, aby zyskać wgląd w działania rządu i zadawać pytania na temat sytuacji w Kalifornii.

Podczas tej samej konferencji prasowej, Noem odniosła się do incydentu mówiąc, że zachowanie Padilli było nieodpowiednie. "Wszyscy w Ameryce zgodzą się, że to nie jest właściwe zachowanie," stwierdziła, jednocześnie podkreślając, że powinno się dążyć do kulturalnej dyskusji.

Reakcja polityków była natychmiastowa. Chuck Schumer, lider Demokratów w Senacie, wygłosił ostrą krytykę pod adresem działań policji, wzywając do pełnego śledztwa. Wyraził oburzenie, mówiąc, że to nieprzyzwoite traktowanie osób zadawających pytania w demokratycznym kraju.

Kalifornijski gubernator Gavin Newsom również skomentował sytuację, określając działania funkcjonariuszy jako "dyktatorskie" oraz "hańbiące". Jego słowa były jednoznaczne: gdyby można skuwać senatora za zadanie pytania, to co może spotkać zwykłego obywatela?

Kamala Harris, kontrkandydatka Donalda Trumpa w wyścigu prezydenckim, nie pozostała obojętna, nazywając incydent "skandalicznym nadużyciem władzy". Cała sytuacja nie tylko obnażyła napięcia polityczne w USA, ale także postawiła pytania o przyszłość wolności słowa w amerykańskiej polityce.

Jak będzie się rozwijać ta sprawa, wciąż pozostaje na razie niejasne, ale jedno jest pewne - przez najbliższe dni będzie to temat numer jeden w amerykańskich mediach.