Poruszająca historia Stasia, który znalazł nowy dom po trudnym startcie w życiu
2025-10-04
Autor: Anna
Stasiu, mały bohater z Słupska
Historia małego Stasia z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku chwyta za serce. Chłopczyk przyszedł na świat w dramatycznych okolicznościach – porzucony przez matkę w momencie narodzin, stał się podopiecznym medycznym tego szpitala.
Poszukiwania rodziny zastępczej
Lekarze oraz pielęgniarki z oddziału neonatologicznego z ogromnym zaangażowaniem otoczyli Stasia opieką, a ich pragnieniem było jak najszybsze znalezienie dla niego kochającej rodziny. Po trzech tygodniach bezskutecznych prób, szpital postanowił publicznie zwrócić się z dramatycznym pytaniem: „Kto zaopiekuje się malutkim Stasiem?”.
Dziecięce marzenia w nowym domu
Teraz, po ponad dwóch miesiącach w szpitalu, Staś zdrowo się rozwija. Mimo wszystko, wciąż musiał czekać na rodzinę zastępczą. Marcin Prusak, rzecznik placówki, nie krył smutku związanego z unikalną sytuacją chłopca, który przez długi czas nie miał nikogo, kto mógłby o niego zadbać.
Sukcesy rozwojowe Stasia
Pomimo niezwykle trudnych początków, Staś wspaniale robi postępy w rozwoju. Magdalena Kukulska, koordynator oddziału, podkreśliła, że chłopiec osiąga ważne kamienie milowe – uśmiecha się, nawiązuje kontakt i zaczyna gaworzyć. Nadszedł czas, by zamienił szpital na dom.
Cudowne zakończenie
Na szczęście, radosna wiadomość z końca tej historii porusza jeszcze bardziej. Po długich poszukiwaniach, Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Słupsku znalazł rodzinę zastępczą, która przyjęła Stasia pod swój dach. Stan zdrowia malucha jest dobry, niemniej wymaga dalszej rehabilitacji.
Stasiu, rozpocznij nowy rozdział!
Zespół szpitala pożegnał Stasia z łezką w oku, lecz z nadzieją na jego radosną przyszłość. Chłopiec 7 października kończy trzy miesiące. Życzymy mu wszyscy jak najlepszego – niech w końcu znajdzie szczęście, którego tak długo pragnął!