Skandal na pokładzie Ryanaira: Pasażerowie wyrzuceni na bruk!
2025-04-29
Autor: Marek
Dramatyczna runda lotnicza w Krakowie
Małżeństwo planujące rodzinne wakacje w Hiszpanii spotkało się z nieoczekiwaną i bulwersującą sytuacją na lotnisku. W dzień odlotu z Krakowa do Alicante obsługa Ryanaira zdecydowała o odmowie wejścia na pokład, niedopuszczając pasażerów mimo ich zapewnień o trzeźwości.
Co wydarzyło się w terminalu?
Przy bramce lotu doszło do serii nieprzyjemnych zdarzeń. Obsługa wielokrotnie mierzyła ich bagaż podręczny, pomimo że spełniał wszystkie wymagania. Co gorsza, jedna z pracownic Ryanaira zasugerowała, że pan Marcin, mąż podróżujący z żoną i bliskimi, znajduje się pod wpływem alkoholu. Mimo protestów i wręczenia dokumentów, które miały poświadczać ich trzeźwość, odmówiono im dostępu do samolotu.
Pasażerowie szukają pomocy!
Zdesperowani, małżonkowie zwrócili się o pomoc do Straży Ochrony Lotniska. Policja potwierdziła, że pan Marcin był w pełni przytomny i trzeźwy, co jednak nie pomogło w odwróceniu decyzji obsługi Ryanaira. Ostatecznie małżeństwo musiało zakupić nowe bilety, co przyczyniło się do ich finansowej straty w wysokości ponad 3 tysięcy złotych.
Ryanair w ogniu krytyki!
Alicja Wójcik-Gołębiewska, dyrektorka regionalna Ryanaira, stanęła w obronie decyzji swoich pracowników. Twierdzi, że pasażerowie zakłócali spokój oraz byli agresywni w trakcie procedury odprawy. Według niej, linia lotnicza stosuje politykę „zerowej tolerancji” wobec niewłaściwego zachowania pasażerów.
Jaka będzie przyszłość pasażerów?
Pomimo problemów, małżeństwo wystąpiło o odszkodowanie. Złożona reklamacja wynosi 400 euro na osobę, w zależności od wyników postępowania. Zgodnie z prawem, to na linii lotniczej spoczywa ciężar udowodnienia, że ich decyzja była uzasadniona. Prawnik David Janoszka podkreśla, że pasażerowie mają prawa do zwrotu kosztów biletów oraz pokrycia wydatków związanych z alternatywnym lotem.
Czy Ryanair poniesie konsekwencje?
Sprawa małżeństwa to kolejny głośny incydent, który wywołuje pytania o politykę ryzykownego przewoźnika. Czy pasażerowie, którzy czują się pokrzywdzeni, mają szansę na sprawiedliwość? Z pewnością dokładnie będziemy śledzić rozwój sytuacji!