Skandal Policji w Poznaniu: Kiedy Ochrona Staje się Oprawcą!
2025-07-13
Autor: Katarzyna
Przerażające wydarzenia sprzed lat wciąż wstrząsają Polską
W czerwcu 2012 roku w Poznaniu miała miejsce sytuacja, która wydaje się nie do pomyślenia. Na Starym Rynku, w trakcie beztroskiej zabawy, grupa funkcjonariuszy antyterrorystycznych została zaatakowana przez inną grupę. Ich zaangażowanie w ochronę wydawało się być czynnikiem, który miał zapewnić spokojny wieczór, a tymczasem przerodziło się w brutalną interwencję, która wstrząsnęła społeczeństwem.
Zatrzymanie niewinnego mężczyzny — przepytać, a potem zniszczyć?
O to, by pomścić swoich kolegów, policjanci zatrzymali zaledwie przypadkowego mężczyznę, którego jeden z funkcjonariuszy pomylił z uczestnikiem bójki. Już od samego początku zatrzymanie miało brutalny przebieg – bijatyka, założenie kajdanek, a następnie ciosy i ból zadawany paralizatorem.
Mężczyzna opisał, jak silny był ten atak: „Byłem skuty tak mocno, że puchły mi palce. Metalowe kajdanki paliły mi skórę, mdlałem z bólu.” Takie tortury miały miejsce nie tylko w drodze do radiowozu, ale także na terenie komendy.
Sprawiedliwość, czy raczej jej brak?
Po całej awanturze mężczyzna został wypuszczony, jednak nie bez powodu. Okazało się, że cała interwencja była efektem pomyłki jednego z funkcjonariuszy. Kiedy zaczął się proces, prokuratura z początku sprawę umorzyła, ale po zażaleniu, sąd wrócił do badania okoliczności zdarzenia.
W wyniku procesu pięciu policjantów zdołało uniknąć kary pozbawienia wolności. Ostateczny wyrok zmienił się w zaledwie kilka miesięcy w zawieszeniu, co sprowokowało falę oburzenia.
Czy kara nie jest wystarczająca?
Dziś coraz więcej głosów domaga się, by wyroki w takich sprawach były surowsze. Tortury, jakim padł ofiarą niewinny człowiek, nie powinny być tolerowane, a przypadki te powinny być traktowane jako poważne przestępstwa. Nie może być przyzwolenia na brutalność w wykonaniu służb publicznych, które powinny chronić obywateli.
Lekcje dla przyszłych pokoleń i społeczeństwa
Skandal ten przypomina, że dla policjantów powinny obowiązywać zasadniczo surowsze normy. Przemoc ze strony funkcjonariuszy, nawet w imię obrony, nie powinna być akceptowana. Podjęte działania muszą jasno demonstrować, że przemoc w państwie prawa nie znajdzie uchwały ani wybaczenia.
Oczekujmy, że polskie państwo wyciągnie naukę z tych tragicznych wydarzeń i zareaguje na nie odpowiednio. Każdy przypadek brutalności ze strony policji powinien być traktowany ze szczególną uwagą, by zapobiec powtórzeniu się podobnych sytuacji w przyszłości.