Skandal! Sławomir Cenckiewicz Przekroczył Uprawnienia Tworząc Serial "Reset"? MSZ na Tropie!
2024-07-29
Autor: Agnieszka
W ostatnich dniach Ministerstwo Spraw Zagranicznych rozpoczęło dochodzenie w sprawie działań Sławomira Cenckiewicza podczas pracy nad kontrowersyjnym serialem "Reset", transmitowanym przez TVP. Według doniesień Cenckiewicz miał równocześnie piastować kilka kluczowych stanowisk, za które otrzymywał wynagrodzenie, w tym stanowisko archiwisty w MSZ na pół etatu, dyrektora Wojskowego Biura Historycznego, przewodniczącego Państwowej Komisji do Zbadania Wpływów Rosyjskich oraz doradcy prezesa IPN.
Śledztwo MSZ koncentruje się na ustaleniu, czy Cenckiewicz mógł nielegalnie wykorzystać dokumenty z archiwum resortu do produkcji serialu "Reset". Rzecznik prasowy MSZ zaznaczył, że nadal nie ma jednoznacznej odpowiedzi, czy zostanie złożone oficjalne zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, jakim jest przekroczenie uprawnień i nadużycie stanowiska.
Pod znakiem zapytania są również finanse serialu "Reset", który według niektórych źródeł pochłonął miliony z budżetu TVP.
Prokurator z Prokuratury Krajowej w wywiadzie z "Gazetą Wyborczą" wspomniał, że istnieją podstawy do złożenia takiego zawiadomienia. Cenckiewicz miał bowiem używać dokumentów z archiwum MSZ do pracy nad serialem, pomimo że jego półetatowe zatrudnienie w ministerstwie nie obejmowało takich zadań.
"Mogło dojść do przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej" – powiedział prokurator "Wyborczej".
Sam Cenckiewicz twierdzi, że czuje się prześladowany. Minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski, był pierwszą osobą, która publicznie poruszyła temat ewentualnych nieprawidłowości związanych z pracą Cenckiewicza w MSZ a produkcją serialu dla TVP. Sikorski zaznaczył, że w archiwum MSZ nie znaleziono zgody na dodatkowe zajęcie dla Cenckiewicza.
Czy to wszystko prowadzi do wielkiego skandalu politycznego?
Cenckiewicz odpowiedział, pytając Sikorskiego, czy ten wie, od kiedy do kiedy pracował w MSZ i jakie zgody są wymagane. Zasugerował również, że wkrótce Sikorski przeczyta własną biografię polityczną opartą na jego własnych wypowiedziach i czynach.
Na pytanie, czy miał pozwolenie MSZ na komercyjne wykorzystanie archiwów, Cenckiewicz odpowiedział jednym słowem: "zgoda". Kiedy próbowano dopytać o interpretację tej odpowiedzi, stwierdził, że czuje się stalkowany.