Kraj

Skandal w Drobinie: Były Wikariusz z Zakazem Sprawowania Sakramentów! Co się Stało?

2024-09-13

Autor: Jan

W maleńkiej miejscowości Drobin, blisko Płocka, miało miejsce tragiczne zdarzenie. 7 września, w wyniku niepokojących okoliczności, w mieszkaniu byłego wikariusza odkryto ciało 31-letniego mężczyzny. Po tym incydencie biskup płocki nałożył na duchownego upomnienie kanoniczne oraz zakazał mu publicznego pełnienia sakramentów.

Trwające śledztwo, które prowadzi Prokuratura Rejonowa w Sierpcu, koncentruje się na ewentualnym nieumyślnym spowodowaniu śmierci. Szef prokuratury, Marek Łasicki, potwierdził, że w tej chwili nie postawiono nikomu zarzutów i nikogo nie zatrzymano. To standardowa procedura w przypadku nagłych zgonów, w związku z czym trwają szczegółowe badania toksykologiczne.

Ciało mężczyzny znaleziono na plebanii, a lekarz na miejscu potwierdził, że zmarły nie żyje. Ostatnie ustalenia wskazują, że zgon mógł być konsekwencją niewydolności krążeniowo-oddechowej, jednak przyczyna tej dolegliwości wciąż pozostaje tajemnicą. Prokurator Łasicki zdradził, że pierwszy raport z sekcji zwłok już wskazał na poważne problemy zdrowotne.

Warto dodać, że jego śmierć nie była jedynym kontrowersyjnym punktem tej sprawy. Okazało się, że gosposia wikariusza była obecna w czasie zdarzenia i to ona wezwała pomoc. Policja sprawdziła także stan trzeźwości wikariusza; urządzenie nie wykazało alkoholu we krwi, ale pobrano próbki krwi do dalszych badań.

Kuria Diecezjalna Płocka ogłosiła, że w związku z tragicznymi wydarzeniami powołano specjalny zespół do zbadania sprawy oraz okoliczności tego zdarzenia. Biskup Szymon Stułkowski zapewnił, że będzie współpracować z organami ścigania oraz zadbać o przedłożenie wyników dochodzenia do Stolicy Apostolskiej.

W międzyczasie, zarówno prokuratura, jak i duchowni z Kurii wyrazili swoje kondolencje dla rodziny zmarłego. Z nieoficjalnych informacji wynika, że zmarły mężczyzna mógł mieć trudną przeszłość, co w połączeniu z jego zgrzytami zdrowotnymi stawia sprawę w jeszcze bardziej niekorzystnym świetle.

Tymczasem ciekawy wątek dodaje odpowiedź prokuratury na głosy mediów. Podkreśla ona, że wszystko wskazuje na to, iż śmierć 31-latka nie była wynikiem działań osób trzecich. To jednak nie umniejsza do dramatyzmu całej sytuacji. Społeczność Droboru jest w szoku, a duchowny, który miał być do tej pory zaufanym liderem lokalnej społeczności, znalazł się w centrum niebezpiecznego skandalu.