Skandal w Policji: Zniszczono kluczowy dowód w sprawie byłego szefa stołecznej policji
2024-10-22
Autor: Katarzyna
Wstrząsające wydarzenia mające miejsce w Polsce ujawniają poważne nadużycia w działaniach Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA). Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa odnosi się do zniszczenia istotnego dowodu rzeczowego – telefonu komórkowego należącego do byłego komendanta stołecznej policji Michała Domaradzkiego.
Incydent związany jest z głośnym wypadkiem miejskiego autobusu w Warszawie z lipca 2020 roku, gdzie kierowca pod wpływem leków spowodował kolizję z kilkoma pojazdami oraz latarnią. Domaradzki, pełniący wtedy rolę szefa Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego, miał rzekomo próbować wpłynąć na warszawskie prokuratorki, w tym Ewę Wrzosek, by ujawnili szczegóły śledztwa.
Początkowo złożono przeciwko niemu zarzuty nadużycia uprawnień, jednak po długotrwałym dochodzeniu prokuratorzy uznali, że Domaradzki nie złamał prawa. Kluczowym materiałem dowodowym w sprawie był jego iPhone, z którego miano wysyłać wiadomości do Wrzosek. Interesujący jest jednak fakt, że kilka godzin po sekuracji telefonu przez CBA, odnotowano niewyjaśniony transfer danych do tego urządzenia. Gorące śledztwo natknęło się na kolejne niejasności – telefon zwrócono Domaradzkiemu w tragicznym stanie, był wygięty i mechanicznie uszkodzony.
Były komendant nie ukrywa frustracji związanej z traktowaniem sprawy. „To, w jakim stanie mi go zwrócono, może wiele mówić o braku profesjonalizmu w tym śledztwie” – stwierdza Domaradzki. Jego zdaniem, uszkodzenia mogły być wynikiem nieprawidłowego postępowania z dowodami.
Prokuratura w Łodzi potwierdziła otrzymanie zawiadomienia i obecnie analizuje sytuację, a Centralne Biuro Antykorupcyjne jak do tej pory nie skomentowało sprawy. Dodatkowo, w grudniu 2022 roku, pojawiły się informacje o inwigilacji prokurator Wrzosek przy użyciu systemu Pegasus, co otwiera kolejne pytania dotyczące bezpieczeństwa prawnego oraz prawdziwych intencji działania służb specjalnych.
Te zdarzenia wywołują coraz większe kontrowersje w polskim wymiarze sprawiedliwości i podważają zaufanie do instytucji odpowiedzialnych za walkę z korupcją. Czy są to tylko wypadki przy pracy czy może coś więcej? Te pytania zasługują na dogłębną analizę oraz odpowiednie wyjaśnienia.