Sport

Skandal w polskim futbolu! Zbigniew Bońka obciążają nowe dowody! "12 tys. stron aktu dowodowego!"

2025-02-11

Autor: Ewa

2 września 2024 roku prokurator z Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie postawił Zbigniewowi Bońkowi zarzuty dotyczące przestępstwa z art. 296 § 3 kk w zw. z art. 12 § 1 kk, dotyczące działania na szkodę Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN) – potwierdził rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej, Przemysław Nowak.

Zarówno prokuratura, jak i obrońcy Bońka zwracają uwagę na złożoność przypadku. Zarzuty dotyczą współpracy Bońka z Gabrielą M., Jakubem Tabiszem, Maciejem Sawickim oraz Andrzejem Placzyńskim w latach 2014-2021. W tym czasie ówczesny prezes PZPN miał nadużyć swoich uprawnień do negocjacji umów, co miało doprowadzić do względnie wysokiej straty finansowej dla PZPN poprzez rzekome fikcyjne negocjacje w sprawie umowy sponsorskiej.

Adwokat Zbigniewa Bońka, Sebastian Duliniec, twierdzi, że sprawa jest pełna nieprawidłowości. W wywiadzie dla Polsat Sport zaznaczył, że przygotowali obszerny dokument wniosek o umorzenie postępowania. Podkreślił, że nie ma dowodów na wystąpienie zamierzonego działania przestępczego, a cała sprawa wydaje się być mało uzasadniona.

"Nie powinno się łączyć różnych wydarzeń, by sztucznie podwyższać kwotę rzekomej szkody" – powiedział Duliniec, nawiązując do zarzutów dotyczących działań na szkodę PZPN. Jego zdaniem prokuratura nie potrafiła udowodnić, że jakiekolwiek działania były umyślne i miały na celu dokonanie przestępstwa.

W sprawie pojawił się także raport dowodowy liczący aż 12 tysięcy stron oraz akt oskarżenia obejmujący 340 stron dokumentów. To wywołuje wątpliwości co do intencji prokuratury, które zdają się zaciemniać kluczowe informacje.

Jak powiedział Duliniec, obrońcy złożyli również wniosek o wyłączenie prokuratorów prowadzących sprawę z obawy o ich bezstronność. Twierdzi, że sposób, w jaki rozpatrzono ten wniosek, jasno pokazuje tendencyjność ze strony prokuratury.

Przypomnijmy, że Bońek to postać kontrowersyjna w polskim futbolu. Po zakończeniu kariery piłkarskiej piastował różne kluczowe stanowiska w PZPN. Teraz, w obliczu poważnych zarzutów, jego reputacja w świecie sportu stoi na szali. Związkowi przyszło się mierzyć nie tylko z kontrowersjami obywatelskimi, ale również z coraz bardziej napiętą sytuacją ze sponsorami, którzy zaczynają zastanawiać się nad dalszą współpracą z PZPN.

Jak twierdzi część ekspertów, sprawa Zbigniewa Bońka może mieć daleko idące konsekwencje nie tylko dla niego, ale także dla całego polskiego futbolu. Czy uda mu się oczyścić swoje imię? A może postępowanie odnowi kontrowersje związane z PZPN? Pożyjemy, zobaczymy!