Skandal w Rumunii! Czy nadchodzi wojna domowa? Oburzenie po decyzji komisji wyborczej!
2025-03-10
Autor: Ewa
W Rumunii narastają nastroje krytyczne po tym, jak skrajnie prawicowy kandydat Calin Georgescu został wykluczony z majowych, powtórzonych wyborów prezydenckich. Najemnik Horatiu Potra wezwał do zbrojnej akcji, mobilizując zarówno żołnierzy, jak i obywateli do walki, a jego dramatyczne wezwanie rozbrzmiało w grupie na WhatsAppie.
Potra, nazywając działania władz zamachem stanu, nawoływał swoich zwolenników do wyjścia na ulice z narzędziami rolniczymi, takimi jak kosy, widły i siekiery. "Idźcie do Bukaresztu, walczcie o Rumunię!" - mówił w emocjonalnych wypowiedziach, które wzbudziły obawy o możliwy wybuch przemocy.
Kryzys polityczny w Rumunii narasta. Eksperci wskazują na różne scenariusze, w tym możliwość masowych protestów i dalej sięgające konsekwencje dla stabilności kraju.
Georgescu został wykluczony przez Centralną Komisję Wyborczą, która wskazała na poważne naruszenia zasad wyborczych, w tym wykorzystanie nieujawnionego finansowania oraz oszustwa techniczne. Jego zwycięstwo w pierwszej turze ostatnich wyborów, które miało miejsce w listopadzie, zostało unieważnione przez Trybunał Konstytucyjny. To wszystko dzieje się w kontekście coraz większego wpływu Rosji na region, co podsyca obawy o przyszłość demokracji w Rumunii.
Po ogłoszeniu decyzji w Bukareszcie miały miejsce zamieszki, podczas których demonstranci starli się z policją, rzucając kamieniami i petardami. Policja zareagowała gazem łzawiącym, co tylko eskalowało napięcia.
W ramach międzynarodowej reakcji, miliarder Elon Musk oraz sojusznicy byłego prezydenta USA Donalda Trumpa potępili decyzję jako niedemokratyczną, co wskazuje na globalne napięcia związane z sytuacją w Rumunii. Czy nadchodzi czas chaosu i przemocy? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – sytuacja w Rumunii wymaga pilnej uwagi.