Kraj

Skandal w Sejmie: Gajewska i Myrcha na czołówkach gazet z absurdalnymi wydatkami!

2024-10-09

Autor: Agnieszka

Sprawa Kingi Gajewskiej oraz Arkadiusza Myrchy, którzy są nie tylko posłami Koalicji Obywatelskiej, ale również małżeństwem, wzbudza ogromne kontrowersje. Oboje miesięcznie pobierają z Kancelarii Sejmu 7750 zł na wynajem jednego mieszkania w Warszawie, mimo że posiadają dom pod stolicą. Zgodnie z regulacjami, parlamentarzyści, którzy nie mają stałego miejsca zamieszkania w Warszawie, mają prawo do dwóch form zakwaterowania: pokoju w Domu Poselskim lub pieniędzy na wynajem mieszkania, co wynosi 4 tys. zł.

Jednakże para argumentuje, że ich dom nie jest w pełni wykończony, aby mogły w nim zamieszkać. To jednak wywołuje liczne pytania, zwłaszcza że nie kończą się na wydatkach na wynajem. Internauci zauważyli, że ich biura poselskie zostały dobrze „uzbrojone” – wśród zakupów są m.in. trzy odkurzacze oraz cztery ekspresy do kawy.

Gajewska już wcześniej zamieściła nowy rejestr korzyści, w którym poinformowała o darowiźnie od rodziców – dom w budowie o powierzchni 166 m² oraz 40 tysięcy złotych podarowane przez męża. To jednoznacznie podkreśla, jak dobry majątek już posiadają. Myrcha stwierdził, że budowa domu trwa od kilku lat, co sugeruje, że para ma inne źródła finansowe.

Piotr Zgorzelski, poseł PSL, skomentował sytuację mówiąc, że Gajewska i Myrcha będą musieli się wytłumaczyć przed swoimi wyborcami, a to może rodzić dla nich problemy. Zgorzelski zauważył, że „może troszkę przeholowali” w kwestii wydatków, co może wynikać z braku umiaru w korzystaniu z publicznych funduszy.

Dodatkowo, w debacie na ten temat pojawiły się wzmianki o konfliktach w koalicji rządzącej i zdradzieckich rozgrywkach politycznych. Poseł Ryszard Petru z Polski 2050 zapowiedział nowy projekt ustawy o obniżeniu składki zdrowotnej, co już spotkało się z ostrą krytyką ze strony Adriana Zandberga.

„Poseł Zandberg musi określić, gdzie tak naprawdę się znajduje – w koalicji czy poza nią” – dodał Zgorzelski. Cała sytuacja pokazuje, jak skomplikowane są relacje w rządzie i jak szybko mogą skanować łańcuchy pokarmowe polityków w walce o władzę. To nie koniec dramatu!