Kraj

Skandal w Sejmie: Poseł na żywo obraża kolegę!

2025-10-15

Autor: Agnieszka

Furia na sejmowej komisji sprawiedliwości!

Sejmowa komisja sprawiedliwości stała się areną dramatycznych wydarzeń, które zszokowały opinię publiczną. Opozycja złożyła wniosek o przerwanie obrad tuż na początku posiedzenia, zaskakując wszystkich obecnych. Ich reakcja była spowodowana decyzją wiceszefa komisji obrony narodowej, który odwołał ważne posiedzenie poświęcone abolicji dla ochotników walczących na Ukrainie.

Awantura i oskarżenia!

Do napięcia doszło, gdy przewodniczący komisji, Paweł Śliz, popadł w konflikt z posłami PiS, Pawłem Jabłońskim i Mariuszem Goskiem. W odpowiedzi na ich dziwne zachowanie, poseł Sławomir Ćwik zażartował, że chce zbadać ich alkomatem. To wywołało oburzenie wśród przedstawicieli PiS.

Obrażliwe słowa na wyłączonym mikrofonie!

Podczas eskalacji sytuacji, posłowie PiS głośno protestowali. Na szczęście, nie mieli pojęcia, że mikrofony są wciąż włączone. Jabłoński, nie mogąc się powstrzymać, wyszeptał: "Co za śmietnik" — być może mając na myśli Ćwika.

Ostra reakcja Zimocha!

Mariusz Gosek z PiS wkrótce zapowiedział proces sądowy przeciwko swoim krytykom. Po zaskakujących wydarzeniach komisja głosowała nad przerwaniem obrad, a opozycja kolejny raz pokazała, że nie są przygotowani na taką konfrontację.

Zdradziecka pomyłka?

Warto dodać, że koalicja przegrała tę bitwę głosów, co wielu uważa za nieporozumienie, ponieważ niektórzy posłowie, jak Dominik Jaśkowiec, byli przekonani, że głosują nad zupełnie innym projektem.

Publiczne przeprosiny!

Tomasz Zimoch, były poseł, który stał się celem obraźliwych słów Śliza, zareagował stanowczo. Wyraził nadzieję na natychmiastowe konsekwencje dla przewodniczącego komisji, a także na szybką odpowiedź Naczelnej Rady Adwokackiej w tej sprawie.

Refleksje po incydencie

Paweł Śliz przyznał, że jego słowa wynikały z chwili ogromnego napięcia i emocji. Publicznie przeprosił Tomasza Zimocha i obiecał, że taka sytuacja nie powtórzy się.