Finanse

💔 "Nie ma miejsca dla Bezosa" - Wenecja protestuje przeciw ślubowi miliardera! 🎉

2025-06-22

Autor: Andrzej

Wenecja mówi stanowcze 'nie'!

W Wenecji wybuchł protest przeciw planowanemu ślubowi amerykańskiego miliardera Jeffa Bezosa z Lauren Sanchez. Seria uroczystości zaplanowana na 24-26 czerwca ma zgromadzić około 250 zaproszonych gości. Lokalne władze twierdzą, że to wyjątkowa okazja dla miasta, jednak mieszkańcy mają inne zdanie.

Punkty oporu: 'Wenecja nie jest na sprzedaż!'

Powstał komitet sprzeciwu, w skład którego weszło ponad 200 lokalnych aktywistów. Ich hasłem stało się "Nie ma miejsca dla Bezosa", które pojawiło się na plakatach rozwieszonych w całym mieście. W jednym z ulotek można przeczytać: "Wenecja nie jest na sprzedaż ani na wynajem".

Lokalni działacze w ogniu protestu!

Mieszkańcy, jako ci, którzy czują się odpowiedzialni za wizerunek ich miasta, podkreślają, że Wenecja nie jest miejscem na huczne bankiety dla bogatych. "Nasze miasto ma swoją godność" - mówią. "Kto chce Wenecji posłusznej, ten się zawiedzie!".

Cała wyspa wynajęta dla Bezosa!

Organizatorzy ślubu wynajęli całą wyspę San Giorgio na tę wyjątkową okazję. Choć oficjalna data ceremonii pozostaje tajemnicą, wiadomo, że zaplanowane przyjęcie weselne ma być niezwykle bogate. Luksusowe hotele w Wenecji są już zarezerwowane w całości!

Gwiazdy na horyzoncie!

Wśród oczekiwanych gości znajdują się takie sławy jak Bill Gates, Leonardo DiCaprio, Kim Kardashian czy Oprah Winfrey. To niewątpliwie wydarzenie, które ma szansę przyciągnąć światowe media.

Burmistrz i region w obronie Bezosa!

Burmistrz Wenecji, Luigi Brugnaro, opisuje ślub jako wielką szansę dla miasta oraz zapowiada, że miasto jest w stanie poradzić sobie z przybyciem takiej liczby gości. Z kolei Luca Zaia, przewodniczący regionu Wenecja Euganejska, krytykuje protestujących, mówiąc: "Sprzeciw wobec kogoś, kto przynosi rozgłos naszemu terytorium, to hańba!".

Czy protesty naprawdę mają sens?

Niektórzy lokalni politycy, jak Simone Venturini, są zaskoczeni negatywnymi reakcjami na wielką uroczystość. "Czy Wenecja ma być karana za to, że jest najpiękniejszym miastem na świecie?" - pyta retorycznie. Wskazuje, że to miasto ma prawo być dumne z tak prestiżowego wydarzenia.

Podsumowując: Wenecja w centrum uwagi!

Bez względu na to, czy mieszkańcy popierają ślub czy protestują, jedno jest pewne – Wenecja znowu znalazła się w światowym centrum uwagi. Będzie to niewątpliwie wyjątkowe wydarzenie, które pozostanie w pamięci nie tylko mieszkańców, ale i całego świata.