Skandaliczne decyzje Sądu Najwyższego: Ponad 50 tysięcy protestów wyborczych utknęło w martwym punkcie!
2025-06-29
Autor: Michał
Sąd Najwyższy przedstawił szokujący komunikat!
W nocy z soboty na niedzielę Sąd Najwyższy (SN) ogłosił kontrowersyjny komunikat odnoszący się do ogromnej liczby ponad 50 tysięcy protestów wyborczych. Te protesty są zgrupowane w dwóch sprawach, które zostały złączone do wspólnego rozpatrzenia.
Gigantyczna liczba protestów: Roman Giertych w centrum uwagi
Pierwsza sprawa, oznaczona sygnaturą I NSW 208/25, dotyczy 49,598 protestów, które zostały złożone na podstawie wzoru opracowanego przez posła Romana Giertycha. SN zarzucił, że wiele zgłoszeń w formie krótkich oświadczeń popierających 'protest Romana Giertycha' pozostaje bez dalszego biegu.
Nieprawidłowości w dokumentacji protestów!
Jak przyznali przedstawiciele SN, niektóre pisma były skomponowane na skrawkach papieru lub z tworzonych na podstawie e-maili instrukcji od Giertycha. Wyborcy często drukowali te wiadomości, dopisywali swoje dane i przesyłali do SN, niestety jednak nie dołączając żadnych merytorycznych zarzutów dotyczących ważności wyborów na Prezydenta RP.
Kolejne identyczne protesty i brak zasadności
Drugie postanowienie obejmuje 3,960 identycznych protestów, złożonych według wzoru europosła Michała Wawrykiewicza. Także one zostały skasowane przez SN z tego samego powodu, twierdząc, że 364 z nich miały istotne braki formalne, a pozostałe nie spełniały wymagań Kodeksu wyborczego.
Przybywa kontrowersyjnych decyzji!
W piątek SN podjął również decyzje w ponad 400 innych sprawach wynikających z protestów wyborczych. Tylko w ośmiu przypadkach sąd uznał protesty za zasadne, a sześć z nich zostało uznane za niezasadne. To może mieć znaczący wpływ na rozstrzyganie sprawy o ważności wyborów.
Oględziny kart do głosowania: Szczegóły niewłaściwego liczenia głosów!
Podczas posiedzenia SN dokonano także oględzin kart do głosowania z różnych komisji, ujawniając nieprawidłowości w przypisywaniu głosów kandydatom. W przypadku komisji w Bychawie błędnie przypisano głosy, co może budzić wątpliwości co do wiarygodności całego procesu wyborczego.
Giertych na czołowej pozycji w krytyce!
Roman Giertych skomentował sytuację w Sądzie Najwyższym, twierdząc, że to odzwierciedlenie bezprawnego przejęcia protestów wyborczych przez grupę polityków. Porównał obecną sytuację do działań, które łamią Konstytucję.
Teraz bacznie śledzimy rozwój sytuacji!
Czekamy na wtorkowe posiedzenie SN, które ma rozstrzygnąć o ważności wyborów prezydenckich. To z pewnością będzie punkt zwrotny, a rozstrzyganie sprawy przez Sądy Najwyższe w Polsce zyskuje na znaczeniu i zainteresowaniu społecznym.