Skandaliczne decyzje w świecie żużla: Były prezes obwinia organizatorów
2025-10-06
Autor: Katarzyna
Cyrk w świecie żużla!
Kiedy organizatorzy cyklu SGP ogłosili dzikie karty na nadchodzący sezon, w sieci zawrzało! Określenia takie jak "cyrk", "kabaret" czy "skandal" pojawiły się w wielu komentarzach, a wszystko za sprawą kontrowersyjnych nominacji Maxa Fricke'a i Jasona Doyle'a. Jednak prawdziwą sensację wywołał Tai Woffinden.
Woffinden w ogniu krytyki!
Brytyjski zawodnik, który od kilku sezonów nie radzi sobie na torze, zaskoczył wszystkich, otrzymując dziką kartę do walki o indywidualne mistrzostwo świata. Co gorsza, Woffinden nie brał udziału w żadnych oficjalnych zawodach po groźnym wypadku podczas sparingów. Jak sam przyznał, ledwo uszedł z życiem!
Lamenty Leszka Tillingera!
Były prezes Leszek Tillinger nie krył oburzenia decyzją organizatorów. "Uświadomiłeś mnie, że Woffinden dostał dziką kartę. To jakieś cyrki!" - zarzucał. "Jakie kryteria mogły stać za tą nominacją? Przez cały rok go nie było!"
Kto zasługiwał na nominację?
Tillinger wskazywał na inne, bardziej zasłużone nazwiska, jak Mikkel Michelsen, który w minionym sezonie błyszczał w barwach PRES Grupy Deweloperskiej Toruń. "To skandal! Dużo lepszym kandydatem byłby Michelsen. Woffinden nie wiadomo, czy w ogóle będzie w stanie jeździć za rok!".
Zaskoczenie wśród fanów!
Fani żużla są zszokowani wyborem Woffindena na dziką kartę i z niecierpliwością czekają na rozwój sytuacji w nadchodzących rozgrywkach. Wszyscy śledzą, czy decyzja organizatorów rzeczywiście obroni się na torze. Czas pokaże, jak te kontrowersje wpłyną na atmosferę w świecie żużla!