Kraj

Sława Lwowa kontra Sławomir Mentzen: Tajemnice ukraińskiego kultu Bandery

2025-02-25

Autor: Jan

W ostatnich dniach na Ukrainie znowu rozgorzała kontrowersja, gdy Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji na prezydenta, zamieścił na platformach społecznościowych film, w którym wraz z europosłanką Anną Bryłką domagają się od ukraińskich władz zaprzestania kultu Stepana Bandery. - "Stojemy pod pomnikiem Bandery we Lwowie. To postać obciążona mroczną historią i odpowiedzialna za wiele tragedii, w tym rzezi wołyńskiej, w której zginęło około 100 tysięcy Polaków - powiedział Mentzen. - Ukraina musi jak najszybciej zakończyć kult Bandery, który jest symbolem podziałów i przemocy.

W odpowiedzi na te słowa, mer Lwowa, Andrij Sadowy, skrytykował Mentzena, nazywając go "prorosyjskim politykiem z polskim paszportem". Sadowy zwrócił uwagę, że jeśli Mentzen ma coś do powiedzenia, powinien udać się na front w Donbasie i podzielić się swoimi przemyśleniami z polskimi ochotnikami walczącymi w Ukrainie. - "Zobaczmy, czy w ogóle będzie miał odwagę wjechać na Ukrainę" - dodał.

Warto przypomnieć, że rzeź wołyńska, która miała miejsce w czasie II wojny światowej, pozostaje ważnym tematem w relacjach polsko-ukraińskich. Był to okres, w którym nacjonaliści ukraińscy, w tym Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów, przeprowadzili brutalne ataki na polską ludność. Szacuje się, że ofiarą tych zbrodni padło od 50 do 120 tysięcy Polaków. Wydarzenia te wciąż budzą silne emocje i kontrowersje na obu stronach granicy.

Sławomir Mentzen zapowiedział, że jako przyszły prezydent RP, dołoży wszelkich starań, aby nie powstawały nowe polskie cmentarze wojskowe na Ukrainie, oraz że nie pozwoli na wysyłanie polskich żołnierzy do tego kraju.

Debata na temat Bandery i historii współpracy oraz konflikty między Polakami a Ukraińcami wciąż trwają. Czy możliwe jest pojednanie w obliczu tak trudnych wspomnień? Słowa Mentzena oraz odpowiedzi Lwowskiego mer wywołują kolejną falę dyskusji na ten ważny temat.