Rozrywka

Śmierć pioniera rocka psychodelicznego: James Lowe odszedł, zostawiając niezatarte ślady w muzyce

2025-05-31

Autor: Piotr

Rodzina Jamesa Lowe'a, lidera kultowej grupy The Electric Prunes, potwierdziła smutną wiadomość o jego śmierci w mediach społecznościowych. Artysta odszedł 22 maja w wieku 82 lat, a jego zgon miał miejsce z naturalnych przyczyn.

"Tata pozostawił nam dziedzictwo pełne dźwięku, miłości oraz nieskończonej kreatywności" - głosi wzruszający wpis jego dzieci. Lowe to nie tylko muzyk, ale również ikona rocka psychodelicznego, który na zawsze wpisał się w historię muzyki.

The Electric Prunes – rockowe rewolucje lat 60.

Założona w 1965 roku w Los Angeles grupa The Electric Prunes zrewolucjonizowała scenę muzyczną, wprowadzając rock psychodeliczny do głównego nurtu. Ich hity, takie jak "I Had Too Much to Dream (Last Night)" oraz "Get Me to the World on Time," zdobyły serca słuchaczy i uzyskały wysokie miejsca na liście Billboardu.

Debiutancki album zespołu z 1967 roku, zatytułowany po prostu "The Electric Prunes," to dzieło, które zostało wyprodukowane przez Davida Hassingera, inżyniera dźwięku współpracującego wcześniej z The Rolling Stones. To właśnie on zasugerował zmianę nazwy zespołu z wcześniejszej - Jim and the Lords, a ich początki sięgały nawet formacji The Sanctions.

Niezapomniana spuścizna i wpływ na muzykę

Pierwszy album The Electric Prunes znalazł się na prestiżowej liście "1001 Albumów, które musisz usłyszeć przed śmiercią," przypominając o jego wpływie na przyszłe pokolenia artystów. Ich druga płyta, "Mass in F Minor" z 1968 roku, została uznana za pierwszą na świecie mszę rockową, co dodatkowo podkreśla innowacyjność zespołu.

James Lowe pozostanie w pamięci jako twórca, który zmiękczył granice między różnymi gatunkami muzycznymi, tworząc dzieła pełne pasji i eksperymentów.