Sport

Strach na ulicach: Bodnar odpowiada na groźby Święczkowskiego!

2025-02-06

Autor: Marek

W czwartek minister Adam Bodnar zareagował na kontrowersyjne wypowiedzi Bogdana Święczkowskiego, twierdząc, że za jego działaniami kryją się polityczne cele związane z obecnym rządem. Przekonywał, że prokuratura dalej będzie działać na rzecz obywateli, ignorując wszelkie nieprawidłowości, które miały miejsce w ostatnich latach.

Bodnar podkreślił, że zapozna się z informacjami, jakie otrzymuje, dodając, iż powinien być informowany o poważnych sprawach w sposób bezpośredni, a nie poprzez media. Jego uwagi skupiły się na prokuratorze Michałowi Ostrowskim, który – według Bodnara – powinien mieć pełną swobodę w prowadzeniu śledztwa dotyczącego domniemanego zamachu stanu, bez żadnych przeszkód ze strony władzy.

Święczkowski jednak ostro skrytykował próby odebrania prowadzonego przez Ostrowskiego śledztwa, sugerując, że byłoby to dowodem na to, iż zarzuty są poważne i wiarygodne. Przyznał, że obawia się o bezpieczeństwo kraju, wskazując na możliwość wyprowadzenia sił zbrojnych na ulicę w celu stłumienia protestów społecznych.

Święczkowski dodał, że w Polsce może dojść do niespotykanej dotąd sytuacji politycznej, która, według jego słów, może prowadzić do zachwiania demokracji. Jego ostrzeżenia są poważnym sygnałem, że w kraju mogą mieć miejsce niepokojące wydarzenia.

W kontekście rosnącego napięcia politycznego w Polsce, prokurator Michał Ostrowski podkreślił, że prowadzi śledztwo samodzielnie, co wywołuje obawy na temat niezależności prokuratury i ewentualnych manipulacji ze strony polityków. Takie oskarżenia stają się powszechne w obliczu rosnącej liczby protestów przeciwko aktualnej władzy, a sytuacja polityczna staje się coraz bardziej napięta.

Czy te wydarzenia doprowadzą do przekształcenia Polski w kraj autorytarny? Czy pojawią się vięcej protestów społecznych? Przyszłość pozostaje niepewna, a przestrogi Bodnara i Święczkowskiego powinny być traktowane z najwyższą powagą.