Świat

Sytuacja w ukraińskiej armii: Przerażające dane o dezercji i mobilizacji!

2024-10-29

Autor: Ewa

Ostatnie wypowiedzi przewodniczącego sądu wojskowego, Wiktora Krawczenki, postawiły w stan alarmu wobec rosnącej liczby dezercji i samowolnych opuszczeń jednostek. Chociaż nie podał konkretnych statystyk, przyznał, że media mogą nieco przesadzać z danymi na ten temat, jednak wyraźnie zaznaczył, że "sytuacja jest groźna" dla morale i bezpieczeństwa armii.

W odpowiedzi na pytanie o powody wzrostu dezercji, Krawczenko wskazał na nieodpowiednią organizację procesu mobilizacji, znaną jako "busifikacja". Termin ten odnosi się do krytyki sposobu, w jaki transportowani są żołnierze do jednostek, co prowadzi do chaosu i dezintegracji w szeregach wojska. "Mobilizacja musi być przeprowadzana w sposób odpowiedzialny i zorganizowany. Ważne jest, aby żołnierze czuli wsparcie i byli odpowiednio motywowani finansowo" - dodał.

Z danych opublikowanych przez TSN wynika, że w 2024 roku wszczęto już 30 tys. postępowań karnych związanych z dobrowolnym opuszczeniem jednostek. Dla porównania, w 2023 roku liczba ta wyniosła 18 tys., a w 2022 roku - zaledwie 7 tys. Tak gwałtowny wzrost obawia ekspertów i obywateli.

Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, Ołeksandr Łytywneko, ogłosił, że Ukraina planuje powołanie kolejnych 160 tys. rekrutów, co teoretycznie miałoby poprawić sytuację w armii. Jednak na razie brak jest konkretnych decyzji w tej sprawie. Do tej pory do wojska powołano 1 050 000 obywateli, a władze stawiają sobie za cel zmobilizowanie około 200 tys. osób do końca roku.

Jednak coraz głośniejsze jest niezadowolenie społeczeństwa dotyczące brutalnych metod stosowanych wobec ludzi, którzy nie chcą stawić czoła wezwaniu do służby. Atmosfera strachu oraz niepewności dotycząca przyszłości znajduje odbicie w codziennym życiu obywateli. Czy Ukraina jest gotowa na nadchodzące wyzwania? Czas pokaże, ale nie można dłużej ignorować alarmującej sytuacji w armii.