Szalona propozycja premiera Francji: Zlikwidujmy dni wolne dla dobra finansów państwa!
2025-07-15
Autor: Anna
Premier Francji wprowadza drastyczne cięcia budżetowe
Na wtorkowej konferencji prasowej premier Francji, François Bayrou, zaprezentował szokujący plan oszczędnościowy, który ma na celu ratowanie budżetu państwa. Alarmował, że Francja stoi na krawędzi kryzysu związanego z rosnącym długiem publicznym, a kraj "uzależnił się od wydatków publicznych".
Podwyżki i świadczenia wstrzymane na lata
W ramach nowych oszczędności premier zapowiedział zamrożenie wydatków publicznych oraz braku podwyżek w przyszłym roku. Bez zmian pozostaną emerytury, a każdy emeryt w 2025 roku otrzyma dokładnie tę samą kwotę.
Jakie będą skutki cięć?
Plan przewiduje, że ograniczenia w wydatkach przyniosą łącznie 21 miliardów euro oszczędności. Wstrzymanie podwyżek świadczeń ma pozwolić na uwolnienie dodatkowych 7,1 miliarda euro. Premier zapowiedział również cięcia w sektorze ochrony zdrowia, które mogą sięgnąć nawet połowy dotychczasowego budżetu.
Kolejne oszczędności w administracji publicznej
Rząd planuje także zmniejszenie wydatków na administrację publiczną, zapowiadając, że jedna na trzy osoby odchodzące na emeryturę nie zostanie zastąpiona. Działania te mogą zmniejszyć liczbę etatów w budżetówce o około 3000.
Rewolucyjne pomysły dotyczące dni wolnych!
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych pomysłów jest zniesienie dwóch dni wolnych od pracy: Poniedziałku Wielkanocnego oraz 8 maja, co ma przynieść gospodarce dodatkowe 4,2 miliarda euro. Premier argumentuje, że Francja ma zbyt wiele dni wolnych, w porównaniu do Wielkiej Brytanii.
Opozycja nie zostawia na premierze suchej nitki
Propozycja Bayrou spotkała się z natychmiastową krytyką ze strony opozycji. Marine Le Pen, liderka skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego, określiła pomysł jako "atak na naszą historię" i zagroziła wotum nieufności, jeśli rząd nie zmodyfikuje swojego planu.
Prognozy dla francuskiej gospodarki w niepewnych czasach
Deficyt budżetowy Francji ma w tym roku wynieść 5,8% PKB, co jest jednym z najgorszych wyników w UE. Rząd planuje obniżenie tej kwoty do 4,6% do końca 2026 roku. Analitycy jednak podnoszą wątpliwości co do realizacji tych ambitnych celów.
Czekają nas trudne czasy?
Premier apelował do różnych partii o współpracę nad planem, zapewniając, że każdy pomysł będzie rozważony. Jednak, jak sam przyznał, drogi do oszczędności są wyboiste i pełne politycznych wyzwań.