Kraj

Szef BBN ostrzega rząd: "Premier może żałować swoich słów!"

2024-09-18

Autor: Ewa

Sytuacja po ostatnich poważnych pow floodach w Polsce wzbudza intensywną debatę dotyczącą skuteczności systemu ostrzegania oraz reakcji władz. Jacek Siewiera, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, wskazuje, że do momentu, gdy woda nie zaczyna zagrażać, burmistrzowie często nie otrzymują informacji, które mogłyby pomóc im w podjęciu szybkich działań.

- Kiedy woda nie spadła i ulice nie zmieniły się w rwące rzeki, często nie było alarmów ani informacji, które mogłyby skłonić do podjęcia działań – podkreślił Siewiera.

Jacek Siewiera mówił również o krytycznej potrzebie nowelizacji ustawy o ochronie ludności.

- Musimy zacząć wyciągać wnioski z tych wydarzeń. Powinniśmy spisać wszystkie doświadczenia, przeanalizować je i wdrożyć do ustawy tak, aby informacje o zagrożeniu docierały do nas znacznie wcześniej. Odpowiednie przygotowanie naszych zbiorników retencyjnych na nadchodzące fale wodne jest kluczowe – dodał szef BBN. Zaznaczył, że obywatele mają prawo do wściekłości w obliczu niewystarczającej reakcji władz.

Podczas wywiadu, Siewiera został zapytany o role Jerzego Owsiaka, lidera WOŚP i znanego działacza społecznego, którego Donald Tusk określił mianem "najlepszego specjalisty od pomocy" w kontekście kryzysu.

- Państwo nie ma prawa abdykować w takich sytuacjach. Choć darzę pana Owsiaka sympatią, to myślę, że premier mógłby żałować swoich słów. Również stwierdzeń mówiących o braku powodów do paniki – stwierdził Siewiera.

W obliczu katastrof naturalnych, jak powodzie, media i opinia publiczna coraz bardziej zwracają uwagę na odpowiedzialność rządu za zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom. Czy w obliczu tych wydarzeń rząd podejmie szybsze i skuteczniejsze działania? Czas pokaże.